Na ten Nowy Rok!

O kuchnia, jednak nie zdążyłem przed Świętami. Tak wyszło... Chyba miałem trochę za dużo „zawracania głowy”. Cokolwiek by to znaczyło... To nie był mój dobry rok. Bez żalu dziś żegnam go. Nowy bedzie lepszy! Na razie nie robię nowych postanowień na Nowy Rok. Zostanę przy starych. Codziennie wyrzucać z domu 2-3 rzeczy. Uwolnić choć trochę płyt. Oddać je w „dobre ręce”. To już jest coś, prawda? Taaa, uwalniać płyty. Dziś listonosz przyniósł paczkę z Chicago. Zawierała Eagles – Legacy. Wow! Dzięki Panie Mikołaju, dzięki Panie Janie. Właśnie o tym marzyłem. Eagles – dosłownie wszystko. Wszak więcej już nie będzie... Ale w czerwcu jednak lecę do Amsteradmu na ich koncert. Deacon Frey zamiast Taty Glenna plus Vince Gill. Dobry wybór. Musi być świetnie. Poza tym Amsterdam latem? Uwielbiam... Znowu będzie okazja do kupienia kilku płyt... Uzależnienia są. Jeśli chodzi o muzykę, to nadal jeszcze podsumowuję. Lubię to robić, bo lubię wspominać. Koncert roku – David Foster w Ravinii w Chicago. To pewne... O reszcie następnym razem. Święta były smaczne i bardzo smaczne. Trochę białe, trochę deszczowe. Słoiki przywiezione. Wystarczy ich na tydzień. Grzybowa juz poszła. Zawsze wychodzi najwcześniej. Sałatki warzywnej tym razem nie przywoziłem. Astertywność! Ze słodyczy tylko śledzie. Smacznego! Dobrego 2019! Marek Niedźwiecki (27 grudnia 2018)

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9