Minął luty...

A ja kupiłem następne zimowe buty w tym sezonie. Tak wyszło. Może to dlatrego, że tak dużo chodzę? Także zimą. Nie odpuszczam. Lubię to robić, bo czuję się z tym znakomicie. Jedena podróż do Wrocławia zaliczona, następna będzie jednak Barcelona. A i Foster w Chicago też sie pewnkie spełni. 8 lipca na Stadionie Narodowym w Warszawie wystąpią The Rolling Stones. A jednak! Chyba trzeba się będzie wybrać. Ostatni raz widziałem koncert Stonesów w Amsterdamie. Dwadzieścia lat temu. Był świetny, ale większe wrazenie zrobił wtedy na mnie Dave Matthews Band. Wystąpili jako rozgrzewka przed Stonesami, ale wrażenie było piorunujące. Koncertów ci u nas dostatek! W Szklarskiej widziałem Magdę Umer z Mumio w programie „Przybora na 102”. Rewelacja... A myślałem, że już nikt mnie nie zaskoczy w piosenkach z Kabaretu Starszych Panów. Tym razem się udało. Od kilku dni zachwycam się własnie wydaną kompilacją Ornelli Vanoni. Niedawno zaśpiewała na festiwalu w San Remo. Starsza Pani daje radę! Proszę sprawdzić, a ja szukam informacji, czy jeszcze gdzieś można ją zobaczyć na konmcercie? Pomarzyć dobra rzecz... Już zaraz Oscary, niedługo potem Eurowizja. Czas, czas, czas... Czy tylko mnie płynie coraz szybciej? Pozdrowienia z lodowni, dzś w nocy będzie minus 15 stopni Celsjusza. Zima trzyma! Marek Niedzwiecki (27 lutego 2018)

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9