Luty mija…

Ledwo zdążyłem a już wypada się tutaj pojawić choć raz w miesiącu, prawda? Koniecznie proszę posłuchać nowej piosenki Hanny Banaszak „Wołacz!”. Hania jest autorką muzyki i słów. Muzyka piękna, a słowa gorzkie, choć bolesnie prawdziwe. Trochę jak dalszy ciąg „Nienawiści” Wisławy Szymborskiej. Gdyby mi ktos powiedział jakich czasów doczekamy, to na pewno bym nie uwierzył. My ludzie, dziwne jakies jesteśmy, żeby nie mówic ciągle, że straszne. Luty mija, a marzec to już raczej jakis taki wiosenny powinien być. Dla mnie naznaczony będzie lotami. Po kraju i Europie. Tak jakos wyszło. Po kraju na spotkania autorskie, po Europie, żeby pobuszować w sklepach z płytami. Muszę się spieszyć, bo i sklepy muzyczne pewnie nam pozamykają. Co za czasy? Dzis oddałem głosy w pierwszej turze wybierania Fryderyków. Łatwizna, w końcu wiem, kogo lubię. Natalia Niemen nagrała album z piosenkami Taty, czyli Czeslawa Niemena. „Niemen mniej znany”, czyli utwory z dwóch płyt Mistrza – „Terra Deflorata” i „Spod chmury kapelusza”. Genialna muzyka i trudne teksty. Polecam… Jem jabłka i czekam na wiosnę. Cudowna jest kolej rzeczy. Po zimie jednak zawsze przychodzi wiosna. Moja ulubiona pora roku. (26 lutego 2017)

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8