Listopad

Listopad… A ten to przyszedł jeszcze szybciej! Ale traktuje nas tutaj nieźle. Około 10 stopni Celsjusza. Bez słońca, ale i bez deszczu. Pogoda dla chodziarza. Do Bożego Narodzenia jeszcze tylko 5 tygodni? Jakos tak… Pora myśleć o prezentach. Dla mnie to może być książka, płyta, może jakis Bond na DVD. Jest w czym wybierać. Seal, Jeff Lynne, Stacey Kent. To moje ostatnie nabytki. A przecież za tydzień Adele, zaraz potem Coldplay. A z kraju? Justyna Steczkowska, Smolik i Kev Fox, Dawid Podsiadło, Zakopower, Zbigniew Preisner. A to jeszcze nie wszystko. Ja mam dla fanów „Muzykę Ciszy 3”, Smooth Jazz Cafe 15, a dla tych, którzy lubią czytać i oglądać zdjęcia – „Australijczyka”. Jest w czym wybierać. Coraz mniej lubię chodzić do dużych sklepów i galerii handlowych. Już grają tam świąteczne piosenki, a mikołaje i śnieżynki stoją w każdej wystawie. I pomyśleć, ze bardzo mi się to podobało w Chicago 25 lat temu, kiedy zobaczyłem to pierwszy raz. Do dzis pamiętam w jakim sklepie kupiłem jaką płytę. Potem to się zmieniło. Może to powszednieje przy zbyt dużej i intensywnej dawce? Prezenty dla Rodziny kupię jednego dnia, w jednym sklepie. Tuz po otwarciu, kiedy jeszcze nie będzie klientów. Robię tak już od kilku lat i to się udaje, to się sprawdza. Muszę tylko wiedzieć kto lubi jaki zapach. Proste? Lubię być nieSwietym Miskołajem. A co ja bym chciał znaleźć pod choinką najbardziej? Butelke Possum Shiraz z 2003 roku. Dobra! Może być z 2004… Marek Niedzwiecki (13 listopada 2015) www.marekniedzwiecki.pl

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8