Koniec roku…

Ile darów rok nam przyniósł? Było jak zawsze. Trochę dobrze, trochę źle. Pierwszy raz w życiu poleciałem do Irlandii. Dwunasty raz do Australii. Moja Mama skończyła 88 lat… Muzyka. Było nieźle, a nawet wspaniale. To był rock! Lista Trójki – bardzo dobrze. Bo zawsze ma się dobrze, kiedy krajowa scena daruje nam dużo i ciekawie. „Syreny” Rojka to może być przebój roku. Ale zaraz dalej jest tłok. Perfect, VooVoo, Fisz Emade Tworzywo, Koteluk, Skubas. Jest w czym wybierać. Radio gra… I to najważniejsze. Gra nie tylko w samochodzie. Już dawno mowiono o końcu radia, a to jednak ma się swietnie. Trzymać kciuki proszę, bo jeśli nie będzie radia, ja chyba jakos też zaniknę. Trzy dni do końca roku… Lubię ten czas czekania. Nie przepadam natomiast za Sylwestrem, bo nie lubię się cieszyć z tego, że czas minął i nagle będę starszy o rok. Lubię pierwszy dzień stycznia, bo to w Trójce Top Wszech Czasow. Znowu będzie nie po mojej mysli, ale ponad milion kliknięć nie może się mylic. Jak wyszło? Proszę posłuchać. A jaki będzie 2015? Cudowny… Jak zwykle będzie „troche dobrze, trochę źle”. Ale do tego już się przyzwyczaiłem… Zdrowia! Dobrego rocka. I proszę żyć do pełna.

(28 grudnia 2014)
Marek Niedzwiecki
www.marekniedzwiecki.pl

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8