Stacey Kent…

Amerykanka z Europy. Urodziła się w Stanach Zjednoczonych. Jej dziadek był Rosjaninem. Mieszka w Londynie. Najpopularniejsza jest we Francji, gdzie Jej płyty osiągają status złota i platyny. Fantastyczna kobieta i znakomita Artystka. Uwielbiam Ją od lat. Zapowiadałem Jej warszawskie koncerty. Jest niesamowitą rozmówczynią. Może dlatego, że jakiś czas była moją koleżanką po fachu. W BBC prowadziła audycje radiowe o muzyce jazzowej. Dziś odwiedzała Trójkę, między koncertami w Warszawie i Poznaniu. Promuje swój nowy album „The Changing Lights”. Dwa lata w trasie koncertowej. Na razie 18 krajów w trzy miesiące. Lubi podróżować… A ja lubie takie spotkania.

Stacey Kent

Sypnęło nowymi płytami. Będzie jak znalazł na prezenty mikołajkowe i gwiazdkowe. Trzeci album w antologii Jana Kantego Pawluśkiewicza już od poniedziałku w sklepach. Grechuta, Rodowicz, Szalona Lokomotywa. Oj, jest co wspominać. 3 grudnia co najmniej dwie premiery. Wasowski Odnaleziony, czyli nieznane dotąd piosenki Pana Jerzego, także we współczesnych duetach z Irena Santor, Anną Maria Jopek, Dorotą Miśkiewicz i Moniką Borzym. Cuda, Panie cuda ogłaszają! A Grażyna Łobaszewska ma dla nas album „Kolędy”. Premiera też 3 grudnia. No nie da się ukryć, za miesiąc już Swieta Bożego Narodzenia! A więc pozdrowienia…

napisane 22 listopada 2013

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8