Długa lista Donalda Trumpa

Kto choćby tylko pobieżnie śledził prezydencką kampanię wyborczą dobrze wie, że pod względem ilości przyrzeczeń  złożonych wyborcom podczas kampanii Trump jest rekordzistą. Co więcej, część obietnic opatrzył specjalną klauzulą, że przystąpi do realizacji danej obietnicy już w pierwszym, pełnym dniu urzędowania. Dzień ten nastąpi 21 stycznia 2017 roku, a lista spraw do załatwienia, z którą nowy prezydent wkroczy do Białego Domu będzie bardzo długa. Czołowym postulatem kampanii Trumpa było od samego początku uporanie się z problemem nielegalnej imigracji. Podczas wiecu wyborczego, 31 sierpnia w Phoenix, Donald Trump powiedział uczestnikom, że już pierwszego dnia swego urzędowania poinstruuje swą administrację, by natychmiast przystąpiła do deportowania imigrantów-kryminalistów. Rzecz w tym, że agenci Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego są już zobowiązani, i to od 2014 roku, przez prezydenta Obamę do deportowania obcokrajowców z kryminalną przeszłością. Prezydent Trump może  zarządzić dodatkowo, bardziej agresywne niż dotychczas, postępowanie w stosunku do  imigrantów-przestępców. Donald Trump zapowiedział też natychmiastowe anulowanie programu zapoczątkowanego przez prezydenta Obamę i mającego chronić imigrantów bez papierów przybyłych do Stanów Zjednoczonych w wieku dziecięcym. Nie wiadomo jednak czy Trump zarządzi szybką deportację około 700 tysięcy osób, które już wystąpiły o objęcie tym programem, czy też - po prostu - wstrzyma przyjmowanie nowych podań. Część programu wyborczego Trumpa jest oparta na obietnicy pośpieszenia z pomocą robotnikom amerykańskim borykającym się z bezrobociem, szczególnie w środkowej części kraju. Donald Trump powiedział, że nosi się z zamiarem podjęcia - już w pierwszym dniu urzędowania - szeregu kroków zmierzających do poprawy sytuacji robotników. Trump chce wynegocjować nowe warunki układu NAFTA, lub całkowicie wycofać się z tego programu. Chce  też odstąpienia przez Stany Zjednoczone od rozmów na temat  transatlantyckiego układu o wolnym handlu. Realizacja tych postulatów leży całkowicie w gestii prezydenta. Trudno będzie nowemu prezydentowi zrealizować groźbę pod adresem dużych firm amerykańskich, które oznajmiły o zamiarze przeniesienia swych zakładów za granicę. Trump zapowiedział, że jeżeli wyprowadzą się ze swą produkcją poza USA wówczas obłoży te przedsiębiorstwa 35% cłem. Jednak realizacja tego kroku wymagałaby zgody Kongresu, a nakładanie podatków czy ceł na jedną konkretną firmę jest niezgodne z konstytucją. Tak więc realizacja obietnic wyborczych, a przytoczyłem ich tylko kilka, złożonych przez Donalda Trumpa może okazać się niełatwa...

Wojciech Minicz

Archiwum

1 2 3 4 5