Republikanie chcą odwrócić się od Trumpa

Ponad stu przedstawicieli Partii Republikańskiej, w tym sześciu byłych kongresmanów i ponad dwudziestu byłych pracowników Krajowego Komitetu Republikańskiego, wystosowało list do prezesa Republikanów, Reince Priebusa, aby zaprzestał pomagać kampanii wyborczej Donalda Trumpa. Czołówka Republikanów dyskutowała nad scenariuszem, w którym partia zmniejszyłaby swe zaangażowanie w kampanię prezydencką, by skupić się na ważnych wyborach do Senatu, w których startują Republikanie. Tymczasem Trump popełnia jedną gafę za drugą, do tego stopnia, że całkowite odwrócenie się Republikanów od  ich własnego kandydata do Białego Domu jest zupełnie możliwe. Chodzi o zapobieżenie klęsce Republikanów na dużą skalę w dniu wyborów. Pokazanie pleców Trumpowi nie byłoby  bezprecedensowe. Tak było w 1996 roku, kiedy Republikanie zrezygnowali z popierania Boba Dole’a widząc, że nie ma on szans w batalii  o  Biały Dom. Niektórzy Republikanie twierdzą wręcz, że Biały Dom jest już stracony powołując się przy tym na rosnącą przewagę w sondażach Hilary Clinton. W oparciu o dane z kampanii wyborczej Trumpa nie ma on już szans na wygraną.Tak twierdzą niektórzy eksperci, wskazując, że każda z jego gaf kosztuje  utratę całej grupy wyborców, którzy już nie wrócą. Natomiast ludzie ze sztabu Trumpa twierdzą, że kampania rozgrywa się po ich myśli i pozostało wystarczająco dużo czasu, by zmienić jej dynamikę, kierując ją przeciw kandydatce Demokratów, która-podobnie jak Trump-jest niepopularna wśród wyborców. Tymczasem Trump, najwyraźniej za radą ludzi ze  sztabu wyborczego, stonował swe wypowiedzi na wiecach wyborczych. Przestał krytykować muzułmańską rodzinę poległego amerykańskiego oficera i wdawać się w utarczki z najbardziej renomowanymi Republikanami. Ale jednocześnie Trump pozostaje mało elastyczny jeżeli chodzi o styl prowadzenia kampanii i upiera się przy poleganiu przede wszystkim na wiecach wyborczych, sądząc, że przyniosą mu zwycięstwo jak w prawyborach. Nie ma dowodów na to, że istnieje formalny republikański  plan  zerwania z Trumpem na poziomie poszczególnych stanów czy też całego kraju. Prezes Partii Republikańskiej Reince Priebus rozmawiał na ten temat z działaczami partii ze stanów, w których rozegrają się najbardziej zacięte wybory. Mimo rozdźwięków między Trumpem i partią Republikanie nadal liczą na pieniądze Trumpa , aby pokryć koszty kampanii, a on sam nie ma kłopotów z przyciągnięciem zwolenników na swoje wiece wyborcze. Do wyborów, które odbędą się 8 listopada, pozostało wprawdzie jeszcze trochę czasu, ale Trump musi , jeżeli chce zwyciężyć, wypaść jak najlepiej w trzech debatach prezydenckich z Hillary Clinton.

Wojciech Minicz

Archiwum

1 2 3 4 5