Wiceprezydent dla Trumpa

Donald Trump ma zapewnioną nominację prezydencką. Teraz czeka go kluczowa decyzja - kogo wybrać na politycznego partnera czyli człowieka numer dwa, jak zwykło się określać wiceprezydenta. Trump będzie pierwszym nominowanym na prezydenta członkiem dużej partii bez politycznego doświadczenia od czasu, gdy Dwight Eisenhower zdobył nominację prezydencką Republikanów w 1952 roku. Niedostatek politycznego doświadczenia i rozeznania w świecie wielkiej polityki Trump zamierza zniwelować dobierając sobie na partnera polityka z dużym doświadczeniem i zbliżonego poglądami. Ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie w lipcu podczas Krajowej Konwencji Republikańskiej w Cleveland. Ale już teraz rozważani są potencjalni kandydaci. Stosunkowo często pada nazwisko Jan Brewer (fot.), byłej gubernator Arizony, której ostra batalia z nielegalną imigracją była podobna do stanowiska jakie zajmuje w tej sprawie Donald Trump. Jako gubernator Brewer podpisała prawo, w myśl którego szukanie przez nielegalnych imigrantów zatrudnienia w USA miało być przestępstwem. Prawo to zobowiązywało też policję dO ustalenia statusu imigracyjnego osoby zatrzymanej, lub aresztowanej. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uznał za sprzeczną z konstytucją większą część tego prawa, ale zgodził się na to, by policja sprawdzała status imigracyjny osób podejrzanych o nielegalny pobyt w USA. Często wzmienianym potencjalnym kandydatem na wiceprezydenta, u boku Donalda Trumpa, jest gubernator New Jersey Chris Christie. Wkrótce po tym jak Christie zawiesił swą własną kampanię prezydencką stał się pierwszym liczącym się Republikaninem, który oficjalnie udzielił swego poparcia Donaldowi Trumpowi. Wiceprezydent to drugi urząd polityczny w USA. Jest wybierany wraz z prezydentem na czteroletnią kadencję. Wiceprezydent z urzędu jest przewodniczącym Senatu USA, w głosowaniu bierze jednak udział jedynie w wypadku równego podziału głosów. Wiceprezydent zostaje prezydentem w wyniku: śmierci, zrzeczenia się lub usunięcia z urzędu prezydenta. Aktualnie wiceprezydent ma w Białym Domu własne biuro, zatrudnia doradców, a także posiada własnego rzecznika prasowego. Bierze też udział w posiedzeniach gabinetu. Wiceprezydent zazwyczaj reprezentuje Stany Zjednoczone na pogrzebach zagranicznych dostojników państwowych. Stąd satyrycy nazywają go niekiedy “prezydentem od pogrzebów”.

 

Wojciech Minicz

Archiwum

1 2 3 4 5