Skończy się faworyzowanie Kubańczyków?

Były kandydat do republikańskiej nominacji prezydenckiej - senator Marco Rubio - po nieudanym starcie w wyborach otrząsnął się z porażki i wystąpił na forum Senatu z projektem zniesienia ustawy, która liczy już pół wieku i straciła na aktualności i znaczeniu. Chodzi o nadużywaną na potęgę przez kubańskich imigrantów ustawę z 1966 r. znaną jako Cuban Adjustment Act. Przyznaje ona zapomogi świeżo przybyłym Kubańczykom, nawet jeżeli takiej zapomogi nie potrzebują. Uchwalona dawno temu na fali antykomunistycznych posunięć mających storpedować komunistyczny reżim Castro ustawa miała też pomóc Kubańczykom uciekającym spod jego władzy. Ale już wtedy zaznaczono, że zapomogi z tytułu ustawy miały być przyznawane najbardziej potrzebującym imigrantom z Kuby. Ustawa Kubanska i podobna dotyczaca edukacji dla imigrantow dają im prawo do federalnych zasiłków Supplemental Security bez sprawdzania czy dany imigrant takiego zasiłku potrzebuje. Możnaby zapytać dlaczego senator Rubio, syn imigrantów kubańskich, podjął działania, które w pewnym sensie godzą w jego współbraci. Odpowiedź jest prosta. Otóż zna on środowisko kubańskie i wie, że dochodzi w nim do nadużyć związanych z rządowymi zapomagami. Niektórzy Kubańczycy posuwają się do tego, że występują o zapomogę, a następnie wracają na Kubę i załatwiają sobie doręczanie tam przekazów. Senator Rubio najwyraźniej jednak nie docenił antycastrowskich nastrojów w Senacie USA. Senatorzy zignorowali bowiem jego plan. Wiele wskazuje na to, że na jednej próbie Rubio nie poprzestanie, tym bardziej, że projekt zmian z jakim wystąpił ma poparcie przedstawicieli obu partii w Kongresie. Minęło pół wieku od podpisania przez prezydenta Johnsona Cuban Act, który, między innymi, oferuje kubańskim imigrantom prawo stałego pobytu oraz możliwość zdobycia obywatelstwa na warunkach dużo łatwiejszych niż ma to miejsce w odniesieniu do uciekinierów spod innych reżimów. Zmian jakie zaszły na Kubie nie sposób nie dostrzec. Dzisiaj dysydenci mogą opuścić Kubę i wystąpić o azyl polityczny w USA. Tak długo jak reżim Castro jest u władzy, amerykańskie przepisy imigracyjne będą z pewnością przychylne jak dotychczas dla uchodźców i dysydentów z Kuby. Ale  wielu Kubańczykom uciekającym z Kuby nie chodzi o politykę, ale o możliwość otrzymania zielonej karty i urządzenia się w Ameryce. Ci najbardziej przebiegli załatwiają sobie jeszcze amerykańskie zasiłki, aby po powrocie odbierac je na Kubie. Korzysta z tego reżim Castro, który potrąca z tych przekazów swoją działkę. Cuban Act to relikt Zimnej Wojny. Przepisy, które w jego ramach uchwalono, teraz służą głównie tym, którzy chcą się w Ameryce ustawić i będzie się to tak długo działo dopóki warunki ekonomiczne na Kubie nie będą podobne do tych jakie panują w USA, a to szybko się nie stanie.

 

Wojciech Minicz

Archiwum

1 2 3 4 5