Do USA za wszelką cenę

To był pierwszy taki wypadek odnotowany przez amerykańską Straż Wybrzeża. Podczas patrolu na wodach na południe od cypla Key West, kuter straży natknął się na łódź, na której znajdowało się 26 imigrantów kubańskich, w tym siedmioro z ranami postrzałowymi. Utrzymywali oni, że zostali ostrzelani, już po opuszczeniu Kuby przez szajkę bandytów, którzy chcieli odebrać im łódź, którą rozbitkowie mieli zamiar dotrzeć do wybrzeży Florydy. Władze amerykańskie, które najpierw poleciły odstawienie rzekomych ofiar ataku na ląd, podeszły bardzo sceptycznie do ich zeznań. Wszystko bowiem wskazywało na to, że to oni sami się postrzelili, aby wzbudzić współczucie Amerykanów. Jak poinformowała Straż Wybrzeża, rannych opatrzono, a ich obrażenia spowodowane strzałami z broni palnej okazały się niegroźne. W stosunku do siedmiorga zastosowano prawo znane jako Cuban Adjustment Act stanowiące, że Kubańczycy zatrzymani przy przekraczaniu granicy amerykańskiej, jeżeli znajdują się już na lądzie mogą legalnie pozostać w USA, natomiast ci, których zatrzymano na morzu, są odstawiani z powrotem na Kubę. W opisywanym przepadku deportowanych wysadzono w porcie Bahia de Cabanas. Ponieważ ranni Kubańczycy zostali zatrzymani na morzu nie mogli legalnie pozostać w USA. Deportowano ich wraz z innymi, zatrzymanymi na morzu. W sumie było to 52 imigrantów zatrzymanych podczas kilku poprzednich patroli Straży Wybrzeża. Sprawa deportowania rannych Kubańczyków wzbudziła  zainteresowanie mediów na Florydzie, które współczują deportowanym. Odpowiedzialna za tę sprawę Straż Wybrzeża powołuje się na przepisy umowy z Kubą dotyczące Kubańczyków zatrzymanych przy przekraczaniu granicy. Jedna z deportowanych osób wyraziła strach przed karą ze strony władz kubańskich za ucieczkę z Kuby. Po wznowieniu, w grudniu ubiegłego roku, przez  Stany Zjednoczone stosunków dyplomatycznych z Kubą wzrosła liczba Kubańczyków decydujących się na pokonanie Cieśniny Florydzkiej, będącej najkrótszą, ale też bardzo niebezpieczną drogą morską do wybrzeży Florydy. Ci, którym się udało przedostać morzem z Kuby na Florydę mówią, że zdecydowali się na ten krok właśnie teraz, gdyż odwilż w stosunkach amerykańsko- kubańskich może spowodować już wkrótce zniesienie ustawy emigracyjnej, dającej imigrantom kubańskim przywileje, których nie mają imigranci innych nacji. W związku z tym bywa, że inni latynosi podają się za Kubańczyków, aby skorzystać z przywilejów zagwarantowanych dla Kubańczyków. Od 1 października 2005 roku Straż Wybrzeża w Miami odnotowała wzrost prób dotarcia drogą morską z Kuby na Florydę. Od tego czasu Amerykanie zarejestrowali ponad 2 700 takich prób.

 

Wojciech Minicz

Archiwum

1 2 3 4 5