Minął kolejny rok...

Jaki był w polonijnym sporcie rok 2014? Był to na pewno w sumie udany rok. Najpopularniejsza dyscyplina, czyli piłka nożna poniosła jednak pewne straty. Ubyły Champions i Szymański z Stawski Soccer League, ale przybyła Wisłoka; w Lowell Foods Liga Podhalańska doszło Podwórko FC. Z ligi National ubyło Zagłębie, po sześciu latach udanych występów w halowych rozgrywkach tej ligi. Spektakularnych sukcesów piłkarze w tym roku nie zanotowali – Eagles nie obronił tytułu mistrza ligi Metropolitan na otwartym terenie, podobnie nie zanotował sukcesów pucharowych. Niezłym bilansem może pochwalić się Wisłą, która dotarła do finału play off ligi National, a wcześniej w sezonie halowym też była w play off. Sukcesem był kolejny Puchar Lata Czesława Koszyka i jego kolegów z klubu Czarni Jasło. Rekordowa frekwencja 21 uczestników, dobry poziom gry i doskonała organizacja – to duże plusy. Liga Podhalańska ma się całkiem dobrze - jesienią obchodziła 20-lecie swego istnienia. W boksie pomimo majowej porażki na punkty z Kanadyjczykiem Adonisem Stevensonem o pas bokserskiego mistrza świata federacji WBC w wadze półciężkiej, Andrzej Fonfara pozostał w gronie najlepszych w tej wadze. W Montrealu pokazał sie z bardzo dobrej strony, a wygrana w listopadzie z Doudou Ngumbu była udanym powrotem na ring. Pierwsza próba zdobycia mistrzowskiego pasa prestiżowej organizacji wprawdzie się nie powiodła, ale Andrzej rozwija się i kolejny rok może okazać sie jego rokiem. Narciarstwo to kolejny - chyba już dziesiąty - tytuł alpejczyków klubu TATRY w chicagowskiej lidze – CMSC. To także kolejne, już 16. doroczne Miedynarodowe Mistrzostwa Polonii w narciarstwie alpejskim w Kolorado, które od 16 lat organizują TATRY. Wreszcie kolejny sukces naszego biegacza – Jana Myrdy, który w słynnym narciarskim maratonie American Birkebeiner zajał 36. miejsce. W tym biegu startuje europejska elita i najlepsi narciarze Ameryki, a uczestniczy ok, 10.000 biegaczy. Jasiek Myrda ścigał się w Birkebiener po raz dziewiąty, od kilku lat systematycznie poprawia pozycję. Kolejne sukcesy zanotowały tenis ziemny i tenis stołowy. Ten drugi – to cieszące sie ogromną popularnością turnieje Wojtka Wolskiego. Organizuje je już od ośmiu lat. W grudniu mieliśmy turniej trzydziesty pierwszy. Tenis ziemny to jak zwykle bardzo mocno i licznie obsadzony turniej Grzegorza Handzla. To juz 15 lat organizacji tej imprezy, w której uczestniczy blisko 200 zawodników obojga płci. To również szereg mniejszych rangą, ale jakże udanych turniejów Maćka Jóźwiaka, Świąteczno-noworoczny „Jóźwiak Holiday Bowl’14” zakończył się dzień przed Sylwestrem i była to ostatnia impreza sportu polonijnego w 2014 roku. Golf na swoim normalnym, czyli wysokim poziomie. Wszystkie trzy polonijne kluby w Chicago zrealizowały swoje programy. Największym indywidualnym sukcesem było drugie miejsce Marcina Szostaka z Polonia Golf Club w nieoficjalnych mistrzostwach świata Polonii na Florydzie. Niestety przegraliśmy po raz kolejny z tzw. Resztą Świata. Czyli głównie Wschodnim Wybrzeżem, drużynowy Polish Ryder Cup. Po pięciu edycjach tej imprezy Chicago jeszcze prowadzi, ale nieznacznie 3-2. Bez zmian w siatkówce – z Polonijnej Ligi nikt nie ubył, ale i nikt nie przybył; pozmieniały się nazwy niektórych drużyn, ale w stawce – podobnie jak przed okiem - pozostało tylko siedem zespołów. Sukcesy reprezentacji Polski w 2014 roku nie przełożyły się niestety na wzrost zainteresowania tą dyscypliną w chicagowskiej Polonii. Bez większych zmian w polonijnym żeglarstwie, klubach strzeleckich, słabiej w hokeju - bardzo odczuwa się w Podhalu Chicago brak dopływu świeżej krwi. Może nieco słabszy od oczekiwań – pomimo srebrnego medalu Marka Ociesielskiego na wagowych MŚ w Tokio, a wcześniej dwóch złotych medali na mistrzostwach USA w Los Angeles – był rok dla karateków klubu KANKU Leszka Samitowskiego. Niemal całkowicie wykruszyli się rajdowcy, W styczniu, w zimowym „Sno’Drift“ Michigan, pierwszej eliminacji rajdowych mistrzostw USA, bardzo dobrze spisał się Jarek Sozański, później jednak z braku funduszy nie mógł kontynuować startów. Liczyłyśmy na Pio tra Fetele, od kilku lat najlepszego naszego rajdowca, ale miał on właściwie tylko jeden bardzo udany występ w eliminacjach do mistrzostwach USA, a poza tym ustawiczne problemy ze sprzętem i… finansami. Oby kolejny rok był lepszy dla naszych samochodziarzy! A jaki będzie nadchodzący 2015 rok? Powinien upłynąć pod znakiem AAC Eagles, który jesienią obchodzić będzie 75-lecie istnienia, w jubileuszowym roku ten zasłużony klub zaprasza podczas Labor Day na wielki turniej piłkarski do Milwaukee. A inne dyscypliny? Oby przynajmniej działały tak, jak w 2014 roku.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5