Nareszcie po sezonie...

Sezon piłkarski nareszcie zakończony. Całe szczęście, bo rozgrywane przed kilku dniami w zimowej aurze półfinałowe spotkanie Regionu II w USA-SA Open Cup pomiędzy Eagles i Schwaben uświadomiło chyba wszystkim, że czas najwyższy zamienić otwarte boiska na hale. Gra na zlodowaciałej płycie, na twardym podłożu sprawiała wiele kłopotów. Piłka odskakiwała od twardej murawy jak chciała i gdzie chciała, a i o kontuzje w takich warunkach nie trudno, W poprzednich latach eliminacje i finały w poszczególnych Regionach zawodowego pucharu rozgrywano dopiero na wiosnę następnego roku. Kto wymyślił przełożenie tej serii spotkań z wiosny na jesień? Ta innowacja na pewno nie była przemyślana. Szereg zespołów już od kilku tygodni gra w rozmaitych halowych „dzikich” ligach. W hali pokazali się także piłkarze Eagles, wprawdzie jeszcze nie w lidze Metropolitan, która tradycyjnie rozpocznie rozgrywki w pierwszą niedzielę stycznia, a w rozgrywanych już po raz szósty „2013-2014 United States Open Cup Arena Soccer”. To taki halowy odpowiednik US Open Cup. Eagles zgłosił się do tych ogólnoamerykańskich rozgrywek po raz pierwszy i jeśli w kolejnej rundzie, 1 grudnia wygra z Chicago Mustangs Premier, to w następnej kolejce wpadnie już na zespół zawodowy. Wcześniej zakończyły sezon jesienny polonijne Ligi – Stawski Soccer League i Lowell Foods Liga Podhalańska, Premier Soccer League i te najbardziej prestiżowe, czyli Metropolitan Soccer League oraz najstarsza, powstała w 1919 roku National Soccer League. Polonijne zespoły – w sumie aż dziesięć - ze zmiennym szczęściem grały także w IL. Metropolitan A.H. Soccer League. Jak ocenić miniony rok w polonijnej piłce? Kto się wyróżnił, a kto zawiódł? Zacznę od plusów. Na pewno polonijnym klubem roku był w Chicago (i nie tylko w nim) AAC Eagles. Pierwszy zespół tego klubu wygrał w tym roku najpierw ligę halowa Metropolitan, był trzeci na mecie zakończonego w czerwcu sezonu 2012/2013; w sierpniu triumfował w Turnieju Polonijnym w Milwaukee; w kolejnym, skróconym (tylko jesień) sezonie odzyskał tytuł mistrza ligi Metropolitan i na koniec dotarł do półfinału zawodowego Pucharu w Strefie Midwest (Region II), przegrywając w nim ze Schwaben. Nie zaszkodziła wymiana trenera – od Turnieju Polonijnego Marka Radziszewskiego zastąpił Arek Śliwa.

 

Jedynym niepowodzeniem była porażka w finale Pucharu Lata w Michigan z Czarnymi Jasło ze Stawski Soccer League. W ślady seniorów, poszli także oldboye Eagles. Zespół over-30 odzyskał tytuł mistrzowski, zespół over-40 zajął w 10-zespołowej stawce czwarte miejsce, najwyższe spośród pięciu naszych teamów w tej dywizji, a zespół over-50 także okazał się najlepszy na mecie. W polonijnej Stawski Soccer League komplet tytułów wywalczyli Czarni Jasło – najlepszy od dwóch lat zespół w tej lidze. Podopieczni Tadeusza Ciężkiego najpierw wygrali halową ligę, później otwarty sezon 2012/2013, kolejno - Puchar Ligi i po raz pierwszy Puchar Lata w Michigan. Szczególnie cenne było zwycięstwo w finale w Michigan 2:0 nad Eagles. Dobrze spisywało się w tym roku Zagłębie – awans w hali do Major Division ligi National, udany otwarty sezon w First Division, zakończony startem w play off. Do awansu - także w sezonie otwartym - do Major Division było naprawdę blisko. Champions po kilkuletnim panowaniu w over-40 Division Premier Scocer Leage postanowili w tym rokuj spróbować szczęścia w dywizji młodszej, czyli over-30. To prawda że zespół został nieco odmłodzony, ale w silniejszym towarzystwie poradził sobie doskonale. W lidze wygrał swoją Dywizję i zdobył Puchar Ligi. Przegrał dopięto w tzw. Super Pucharze. Była to zresztą dopiero druga porażka Champions w ostatnich trzech latach. W Pucharze Lata w Michigan Champions byli niezawodni w kat over-30. A przed startem wiosennego sezonu, w styczniu po raz drugi z rzędu triumfowali w silnie obsadzonym turnieju na Florydzie. Wielkich sukcesów nie miał wprawdzie tym roku najstarszy nasz klub - Wisła. Ale pochwalić trzeba kierownictwo klubu, które nie obawiało się pierwszy zespół oprzeć na 16-17-latkach drużyny Stanisława Pytla. Młodzi chlupcy w hali spisali się zupełnie dobrze, nieźle poszło im także w sezonie otwartym, bowiem dotarli do fazy play off. Prawidłowo przebiegało szkolenie najmłodszych – w Akademiach Piłkarskich: PNA Chicago Magic PSG, klubu Eagles, klubu Chamoions i nowopowstałych Orzełków Hickory Hills na Poludniu miasta. To były najważniejsze plusy w polonijnej piłce roku 2013. A o minusach, o tych którzy zawiedli, jak i w ogóle o problemach polonijnej pilki w Chicago – następnym razem.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5