Pożegnanie z Turniejami Polonijnymi?

Wszystko wskazuje na to, że po 26 latach istnienia Turniej Polonijny, uznawany za najbardiej prestiżowy sprawdzian polonijnej piłki w USA i Kanadzie, przejdzie do historii. W tym roku XXVII Turniej Polonijny na pewno się nie odbędzie. Wprawdzie przew. Zarządu Turniejow Jacek Tyszka zarzeka się, ze to tylko rok przerwy, ale można mieć uzasadnione wątpliwości, czy tak będzie w istocie. Historia Turniejów Polonijnych sięga 1986 roku. Celem powołania do życia Turniejów było nawiązanie kontaktów pomiędzy poszczgólnymi ośrodkami plonijnymi i wymiana doświadczeń. Nie bylo jeszcze internetu, na tak szeroką jak obecnie skalę nie działały polonijne programy radiowe czy telewizyjne. Zdawano sobie jednak sprawę z tego, że regularne organizowanie takich turniejów nie będzie łatwe. Głównie z tego powodu, że kluby polonijne nigdy nie cierpiały na nadmiar pieniędzy. Stąd każdy dalszy wyjazd – to już poważny problem. Byłem obecny na pierwszym spotkaniu przedstawicieli kilku klubów, które zwołali działacze Polonii Milwaukee, na czele z ówczesnym prezesem Henrykiem Mateckim, wiosną 1986 roku w Chicago. Ich pomysł, zaakceptowany przez zebranych, był następujący: organizować rokrocznie spotkania polonijnych klubów z terenu USA i Kanady. Zaczęło się skromnie w 1986 roku od udziału czterech chicagowskich zespołów - Eagles, Wisły, Błyskawicy i Royal-Wawel, ponadto Polonii Windsor z Kanady i gospodarzy – Polonii Milwaukee. Później z roku na rok było coraz lepiej, wzrastała frekwencja. W rekordowym Turneju Polonijnym w 1993 roku, organizowanym przez chicagowski klub Cracovia uczestniczyły 33 zespoły. Nie brakowalo podczas turniejów znakomitych gości, byłych świetnych piłkarzy, zasłużonego dla polskiej piłki trenera - pana Kazimierza Górskiego. Na III Turnieju, który zorganizowała w 1988 roku Wisła Chicago, na Hanson Stadium, przyjechało kilka gwiazd polskiej piłki - Włodzimierz Lubański, Kazimierz Deyna, Jan Tomaszewski, Robert Gadocha. Stanowili oni podstawę zespołu All Stars „Sport-Review”, wychodzącego wtedy w Chicago sportowego, polskojęzycznego tygodnika. W piątkowy wieczór 5 sierpnia 1988 roku na trybunach zasiadło ponad 3.000 widzów, by obserwować pierwszy występ znakomitych piłkarzy. Stanowi to do dzisiaj rekord frekwencji na Polonijnych Turniejach.

Royal Wawel i Orły Gorskiego (1988). W środku Kazimierz Deyna

Wspaniała atmosfera, wieczorny chłód i techniczne fajerwerki naszych gwiazd pozostały na długo w naszej pamięci. Turnieje najczęściej gościły w Chicago i jego przedmieścich (Libertyville, Yorkville, Orland Park), ale także w Milwaukee, Nowym Jorku, N. Jersey, Connecticut, Detroit, St. Louis. W 1995 roku po raz pierwszy Turniej Polonijny przekroczył granice USA, trafiając do Kanady. Na pięknych obiektach w Edmonton, dysponujących trawiastą nawierzchnią, najlepszy okazał się White Eagle Detroit, który w finale pokonał chicagowską Wisłę. W historii Turniejów Polonijnych aż 11 razy w głównej kategorii, czyli turnieju open triumfowali piłkarze AAC Eagles Chicago. Po raz osttatni przed rokiem, w Milwaukee. W tamtym turnieju po raz pierwszy zdarzylo się, że jeden klub, czyli Eagles Chicago okazał się najlepszy we wszystkich kategoriach - open, over-30, over-40. Przez wiele lat kandydatów do organizowania kolejnego Turnieju Polonijnego bylo zawsze kilku, a walka o przyznane klubowi roli gospodarza byla niezwykle zażarta. Co się zatem stało, że Turnieje Polonine straciły na znaczeniu, że coraz trudniej było znaleźc organizatora, bo taka rola zaczęłą kojarzyc się z możliwościa finansowej klapy? Nie pomogla decyzja zarządu o tym, że na przemian Turnieje organizowane będą w Chicago i na Wschodnm Wybrzezu. Dalekie wyjazdy okazywały się cofaz bardziej kosztowne, a sponsorów ubywało... W efekcie gdy Turniej Polonijny rozgrywano w Chicago, to ze Wschodniego Wybrzeża przyjeżdżaly 1-2 zespoly i podobna była sytuacja, gdy Turniej organizował N. Jork czy N. Jersey. W efekcie w ostatnich latach dramatycznie zmniejsza 22;a się liczba uczestników. Przed rokiem na ad hoc zorganiczowanym XXVI Turnieju w Milwaukee zjawiło sie raptem 15 zespołów. W tym roku Zarząd Turniejów długo oczekiwał na zgłoszenie się chetnego organizatora, Liczono, ze może Wisla, która obchodzi w tym roku 85-lecie istnienia? A może Eagles w pieknym ośrodku Marianville w Lawrence (Michigan)? Chętnych jdnak zabrakło. Czy zatem XXVI Turniej Polonijny w ub. roku w Milwaukee okaże się ostatnim w historii tych imprez? Obawiam się, że tak. Turnieje Polonijne spełniały swoją rolę w okresie, gdy nie było łatwo o kontakt pomiędzy odległymi ośrodkami. Niejako w ich zastępstwie są od szeregu lat dla klubów na Wschodnm Wybrzezu doroczne Memoriały Kazimierza Deyny na Polance Sokołów w New Jersey i doroczne Puchary Lata w Lawrence (Milwaukee) dla klubów z Chicago.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5