Puchar Lata do przodu

W miniony weekend rozegrany zostal w Lawrence (Michigan) III Puchar Lata. Ten turniej jest niejako konkurencja dla Turniejow Polonijnjych, o ktorych pisalem ostatnio, ze przezywaja powazny kryzys. Dwa lata temu dzialacze chicagowskiego klubu Capitol Czarni Jaslo na czele z prezesem Czeslawem Koszykiem wymyslili impreze, ktora nazwali Puchar Lata. Czy byla to z ich strony duza odwaga, bo przeciez bylismy w trakcie kryzysu ekonomicznego, a wiec klopoty ze sponsoram, itp? Chyba jednak nie, bowiem po pierwsze znalezli swietne miejsce dla cyklicznego przepowadzania swojego turnieju – to obiekt MarianVilla w Lawrence w stanie Michigan. Moze troche daleko od Chicago, bo ok. 130 mil, ale na miejscu wiele atrakcji i mozliwosci spedzenia przyjemnie czasu nie tylko na sportowym boisku, ale w ogole weekendu w rodzinym gronie. A najwazniejsze ze pozyskali do swojej idei wlasciciela obiektu, p. Mariana Szymanskiego (ma takze popularne delikatesy przy Belmont Ave.), ktory nie tylko udostepnil swoj obiekt z trzema dobrymi boiskami, ale zapewnil takze hojne premie dla najlepszych. A to w dzisiejszych czasach bardzo sie liczy. W ostatniej, trzeciej juz edycji Pucharu Lata w Lawrence startowalo 18 zespolow, a wiec wiecej anizeli przed kilku tygodniami na Turnieju Polonijnym w Mlwaukee. Organziacyjnie imperza wypadla bez zarzutu. A sportowo? Na pewno turniej stal na wyzszym niz przed rokiem poziomie. Przyjechalo wiecej zespolow - wszystke z Chicago, z czterech lig – National, Metropolitan, Stawski Soccer League i Ligi Podhalanskiej. Niemal wszystkie wzmocnione „pozyczkami” z klubow, które pozostaly w Chicago. Tak np. Eagles dal czterech zawodnikow do Jagiellonii i czterech do Capitolu Czarnych Jaslo. Jedynie zespoly Wisly graly swoimi skladami. Bylo ich w Michigan az trzy (Wisla I, Wisla II – obie w Open i Wisla Over-30.). Za faworyta uchodzila przed Turniejem Wisla, ale do Michigan pojechalo zaledwie 12 zawodników. Na dodatek w trakcie turnieju kontuzji doznal Michal Kuciek, a inny z mlodych pilkarzy musial wrocic na niedziele do Chicago na testy do high school i w ten sposob w meczu o III miejsce Wisla grala w dziesiatke. Dominowaly zespoly ze Stawski Soccer League, a w finale spotkaly sie dwa zespoly tej ligi (Hetman, Capitol Czarni Jaslo), w polfinale byla takze Jagiellonia, ktora ostateczne zajela czwarte miejsce, pozostale zepoly z tej ligi wyszly z grupy. Tytul zdobyl Hetman, co dla niektorych bylo niespodzianka, bo zespol jest zaledwie sredniakiem w Stawski Soccer League. Ale nie dla wszystkich. Ten zespol, wzmocniony czterema pilkarzami Stali Mielec i z b. zawodnikiem Krystyna's Team – Lukaszem Mikolajczakiem sprawdzil sie juz wczesniej w Turnieju Polonijnym w Milwaukee. Prezes klubu Piotr Wiater zapowiadal przed startem, ze do Michigan jedzie po zwyciestwo. I tak sie stalo. Capitol Czarni Jaslo nie obronil trofeum sprzed roku. Za to obronil tytul MVP jego zawodnik – Pawel Otachel, a zespol stracil w calym turnieju zaledwie jedna bramke! W finale po bezbramkowym przebiegu, rzutami karnymi Hetman pokonal Capitol 4:2 , a w meczu o trzecie miejsce Wisla wygrala z Jagiellonia. Turniej over-30 wygral nowo utworzony zespol Igloopolu, bijac w finale rzutami karnymi 3:2 (w meczu byl wynik 1:1) utytulowany Eagles.

 

Organizacyjnie turniej udal sie Czeslawowi Koszykowi i jego wspolpracownikom. Nie bylo wpadek, pomimo powstalych w trakcie imprezy przeszkod (przerwanie w sobote z powodu burzy dwoch spotkan, awaria oswietlenia) i rezygnacji ze startu w ostatniej chwili Lecha (open) i Connection (over-30). Klarowny regulamin jak zwykle przygotowal Janusz Belch, on tez ustalil harmonogram rozgrywek. Mecze toczyly sie zgodnie z planem, nie bylo wiekszych spoznien, nie bylo protestów. Sprawami sedziowskimi zajmowal sie Slawek Zadlo, a zawody prowadzilo 12 sedziow z chicagowskiego polskiego kolegium sedziowskiego. Jedyny problem, ktory wylonil sie w trakcie gry dotyczyl grupy III turnieju open, w ktorej cala trojka uzyskala identyczny bilans punktowy, a Jagiellona i Connection na dodatek identyczny bilans bramek. Komu przynac drugie miejsce (pierwsze zajeli Czarni, wyprzedzajac rywali bramkami), premiowane takze awansem do cwiercfinalu? Ostatecznie zadecydowala dodatkowa seria karnych, ktora wygrala Jagiellonia. Ale jak organizator poradzilby sobie w sytuacji, gdyby wszystkie trzy zepoly mialy absolutnie identyczny bilans – i punktowy, i bramkowy? A o to nie tak trudno, bo mecze sa krotkie (2x25 min.), a wyniki 0:0 czy 1:1 na porzadku dziennym. Czy bylby jakis dodatkwy maraton karnych pomiedzy cala trojka, czy tez losowanie? Sprawa wymaga przemyslenia i podjecia za rok odpowiedniej, rozsadnej decyzji. Wyglada j ednak na to, ze Puchar Lata wszedl juz na stale do kalendarza sportowych wydarzen polonijnych w Chicago, a moze nie tylko w “wietrznym miescie”. Do zobaczenia za rok, na czwartej edycji tego Turnieju – w MarianVille przybedzie czwarte boisko, a jedna z plyt otrzyma oswietlenie. Organizatorzy pertraktuja z klubem White Eagle z Detroit i licza na jego udzial. Czy chca przejac schede po Turniejach Polonijnych?

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5