Polonijny trener

Nieraz zastanawialem sie, jakie kwalifikacje potrzebna sa, by zostac trenerem polonijnego zespolu? Patrzac na poszczegolne druzyny, zarowno te z bardziej renomowanych lig, jak chocby Metropolitan (Eagles), czy National (Wisla), jak i te z lig typowo polonijnych, nie trudno zauwazyc, ze w praktyce niemal kazdy moze zaspokoic swoje trenerskie ambicje. Przewaznie zespoly prowadza byli zawodnicy, z reguly majacy za soba jakas kariere w Polsce, badz po prostu dzialacze. Rzadko sie zdarza, by byl to trener “z papierami”. Jednym z takich wyjatkow jest Tomek Drazek, trener Podlasia Chicago. To najbardziej utytulowany zespol w Stawski Soccer League, a trener Drazek najbardziej utytulowanym szkoleniowcem w polonijnym Chicago. Ze swoim zespolem zdobyl cztery razy mistrzostwo ligi; pieciokrotnie triumfowal w Pucharze Ligi, wygral Turniej Polonijny w Connecticut. Tylko pozazdoscic! W rozmowie z Tomkiem nasunelo sie pytanie, jak sobie terenr radzi w amatorskiej polonijnej druzynie, w tych specyficznych warunkach? "Praca istotnie jest specyficzna" – odpowiada Drazek. "Bo nie ma tutaj tego, czego doswiadczylem jeszcze w Polsce – ze robi sie selekcje. Tutaj selekcji nie ma. Bierzemy wszystkich chetnych, rzadko koedy istnieje taka mozliwosc, jaka ja mam w tej chwili w moich 11-latkach (trener Drazek od szeregu lat specjalizuje sie takze w szloleniu mlodziezy w klubie Eagles – przyp.wk), ze mam w praktyce dwie druzyny, z których trzeba wybrac 11 mlodych zawodnikow. Moge w dowolny sposob segregowac, dzielic umiejetnosciami – na lepszych i tych mniej zaawansowanych; wzgledne na tych, którzy sa dluzej w kadrze zespolu i tych, którzy sa krocej. Tutaj takiej opcji nie ma. Trener druzyny polonijnej musi byc przed wszystkim dobrym psychologiem, musi umiec dotrzec do kazdego. Nie sztuka wziac chlopakow na trening i pogonic ich tak, by nastepnego ranka na drabinach nie mieli sily stac. A wiadomo, ze wiecej niz 50 proc. naszych pilkarzy pracuje fizycznie. Poza tym trener w tych specyficznych warunkach amatorskiego futbolu w Ameryce, musi byc autorytetem. Musi umiec wprowadzic dyscypline" - mowi.

Tomasz Drazek (Fot. AAC EAGLES)

Czy dyscyplina w polonijnym sporcie jest w ogle mozliwa? Przeciez ogromna wiekszosc naszych pilkarzy uprawia sport dla przyjemnosci i wlasciwie niemal kazdego dna moze po prostu powiedziec; „Dziekuje, ide grac gdzie indziej”. Bo wiadomo, ze gdy ustal doplyw „swiezej krwi” z Polski – poszczgolne zespoly niemal wyrywaja sobie zawodnikow. "Jest mozliwe wprowadzenie dyscypliny, trzeba byc bardzo elastycznym, ale trzeba byc przy tym konsekwentnym. Zawsze, gdy obejmowalem druzyne – czy to bylo jeszcze w Polsce, czy tutaj – staram sie najpierw osiagnac porozumienie z liderami druzyny. Jesli liderzy mnie zaakceptuja, to jest juz latwiej. Natomiast jesli trener bedzie sie uwazal za nieomylnego, to skonczy sie tak, ze przychodzi jakis urazony ambicja zawodnik – chocby tylko dlatego, ze trener ne wystawil w go w dwoch kolejnych spotkanaih w podstawowym skladzie – i zazada zwrotu passa, bo che isc gdzie indziej. Poza tym slucha podpowiedzi dzialaczy innych klubow, którzy obiecuja, ze u nich na pewno bedzie gral pelne mecze a dodatkowo „jeszcze damy ci stowke”. To jest zmora polonijnej plaki – rzadko trenerzy solidaryzuja sie ze soba, a dochodzi do tego, ze zazwodnicy rzadza" - mowi Drazek. Trener Tomek Drazek jest bardzo zapracowany. Mial juz wiosna zrezygnowac z pracy w Podlasiu, gdyz doszly nowe obowiazki. Poza normalna praca zawodowa jest od pewnego czasu asystentem glownego trenera w Center High Scholl w Bensennvile. To prestizowa szkola, z ambicjami osiagania sukcessow takze w soccerze. Jak powiedzial, stara sie nie zamykac w polonijnej pilce. Ma wieksze ambicje. Pomaga takze w Akademii Pilkarskiej klubu Eagles, przez pewien czas pracowal w Soccer Academy Chicago Fire. Caly czas sie doksztalca, podnosi trenerskie kwalifikacje – ostatnio po kursie w Los Angeles otrzymal licencje trenerska stopnia „B”, a to drugi w hierarchii waznosci stopien trenerski w tym kraju. Wczesniej w Polsce ukonczyl AWF i zrobil podyplomowe studia trenerskie. Nawal pracy spowodowal, ze definitywnie musi zakonczyc swoja przygode z Podlasiem. Mial juz zakonczyc prace z zespolem przed startem wiosny, ale dal sie jeszcze skusic. I wywalczyl kolejny, piaty tytul mistrzowski dla klubu. Po raz ostatni poprowadzi zespol Podlasia w sierpniowym pojedynku – o tzw. SuperPuchar, przeciwko mistrzowi Ligi Podhalanskiej. Ambitnemu trenerowi zyczyc wypada osiagniecia kolejnych laurow.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5