Rumuński desant i polonijna Liga Mistrzów?

Rozpoczął się kolejny sezon w obu polonijnych ligach Chicago – Polskiej Lidze Piłkarskiej (Północ) i Lowell Foods Liga Podhalańska (Południe). Tuż przed startem okazało się, że w obu ligach nastąpiły dalsze ubytki zespołów - na Północy wycofały się Unia Chicago i Czarni Jasło (oba zespoły przeszły do Premier Soccer League), a zakończył działalność Hetman. Na Południu zrezygnował z dalszych występów Halny. Tak więc pozostało w grze 5 drużyn na Północy i 7 na Południu. Na Północy mogło być jeszcze gorzej – ale na szczęście powróciła do gry Lechia, pod zmieniona nazwą: Lechia/Romania. To niemal w pełni rumuński zespół, uzupełniony trójką Polaków. Taką drużynę zmontował Władysław Serafin. Już na starcie okazało się to dużym wzmocnieniem Ligi, ponieważ w inauguracyjnej kolejce Lechia/Romania pokonała aż 5:1 aktualnego mistrza ligi – Polonez. A więc na pewno nie będą to chłopcy do bicia, jaką była poprzednia Lechia. Jak jednak prowadzić rozgrywki przy tak małej ilości zespołów? Co roku zmniejsza się ilość polonijnych drużyn. Przyczyna wiadoma – z Polski dzisiaj nie przyjeżdża nikt... Wprawdzie działa w Chicago kilka polskich Akademii Piłkarskich, ale zanim ta młodzież będzie mogła uzupełniać nasze kluby, minie dobrych  kilka lat. A może połączyć obie ligi i stworzyć jedną silną? O tym myślą działacze Północy od pewnego czasu. Czy podchwycą ten pomysł górale, czyli Liga Podhalańska? Nie jest to takie proste, bowiem obie ligi różnią się w wielu punktach. Choćby sprawa nazwy takiej połączonej ligi. Liga góralska właśnie przedłużyła na 3 lata kontrakt z głównym sponsorem, którego nazwa figuruje w nazwie Ligi. Obie ligi maja nieco różne regulaminy, inne ubezpieczenia, inne "passy". A poza tym piłkarze z Południa nie lubią jeździć na mecze do odległego dla nich Bensenville. Z Północy także nie jest blisko na Południe, chyba żeby grać także na 31 & Central, czyli gdzieś w połowie drogi. O tym wszystkim radzono 16 września na wspólnym zebraniu zarządów obu lig. Decyzji wprawdzie nie podjęto, ale chyba wszystko zmierza we właściwym kierunku. Nie wykluczone, że obie ligi zakończą sezon już w jesieni, po pierwszej rundzie. A od wiosny zorganizują wspólną, może Polonijną Ligę Mistrzów, bądź SuperLigę? Grano by w  niej systemem „każdy z każdym” po pięć zespołów z obu lig – mecze w Bensenviille i przy 31. & Central. Te rozgrywki wyłoniłyby wspólnego „supermistrza”. A niezależnie od tego prowadzone byłyby – może w skróconej formie – rozgrywki w obu dotychczasowych ligach. To wstępne ustalenia. Działacze obu lig maja spotkać się jeszcze kilkakrotnie, już po konsultacjach ze swoimi  zespołami. Wygląda więc na to, że na razie nie grozi nam upadek polonijnych lig w Chicago.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5