Już w hali...

Definitywnie zakończył się sezon otwarty w piłce nożnej. Ostatnim, jakże udanym akcentem – bo i pogoda dopisała, jak na połowę listopada - było ciepło i słonecznie; i atmosfera wspaniała - było spotkanie na murawie Działaczy Lowell Foods Liga Podhalańska z polonijnymi Sedziami. Dosłowne kilka dni po tym przyjacielskim pojedynku, nastąpiło gwałtowne załamanie się aury -  w Chicago poczuliśmy przedsmak zimy. A wiec do kwietnia – koniec z boiskami na zewnątrz, teraz gramy w halach. Kiedyś była tylko do gry hala w downtown Chicago, zwana „końską  halą”, bo tam piłka gościła tylko raz w tygodniu, a pozostałe dni zajęte były przez… konie. Nawierzchnię stanowiła w miarę udeptana ziemia, płyta do gry była bardzo duża, ale zapach unoszący się wewnątrz obiektu był – mówiąc delikatnie - nie najprzyjemniejszy. Miałem okazję odwiedzić „końską halę” na spotkaniach ligi National na początku 1981 roku. Gdy konie ostatecznie wyparły piłkę z tej hali, „kopacze” przenieśli się do powstałej hali Odeum. Ta przez szereg lat nie miała konkurentów i dopiero w ostatnich kilkunastu latach hal do uprawiania zimową porą soccera namnożyło się w rejonie Chicago sporo. Najpopularniejsze dzisiaj w polonijnym środowisku hale to -  na Poludniu „MAX”  w McCook i przy 47 Ave. Obie maja duże płyty, gra się bez band na duże bramki, Natomiast na Północy, obok „staruszka” czyli  hali Odeum, mamy Soccer Place przy Belmont & Mannheim oraz Grasshoppers przy Madison/I-290, czyli jak powszechnie się o niej mówi: hala „U Bogdana”. Oba te obiekty znajdują się w polskich rękach, stąd może ich popularność w  naszym środowisku. Obie maja jednak swoje wady – „Soccer Place” najeżone jest słupami, uniemożliwiającymi wytyczenie dużej płyty do gry. Boisko jest wprawdzie długie, ale za to wąskie, zaś w Grasshoppers – płyty wprawdzie mają wystarczającą szerokość, ale za to są krótkie. Najważniejsze amatorskie ligi w Chicago – National, Metropolitan i kilka latynoskich korzystaja wciąż z hali Odeum. Proporcjonalne wymiary płyt boisk, trybuny  z obu stron, zaplecze gastronomiczne, a nawet miejsce na sklep ze sportowymi akcesoriami - to plus tego obiektu. Minusem jest nawierzchnia. Kiedy oddawano przed laty do użytku halę Odeum, nie stosowano jeszcze „sztucznej trawy”. Nawierzchnie tworzy carpet, czyli rodzaj dywanu z podkładem gumowym, położony wprost ma betonowym podłożu. Niestety gra na tej twardej nawierzchni grozi kontuzjami (stawy, kolana itp.), nie mówiąc już o słuczeniach przy często zdarzających się upadkach. Ligi National i Metropolitan pozostały mimo wszystko wierne hali Odeum. Właśnie tam, w tydzień po długimi weekendzie Thanksgiving, nastąpi inauguracja nowego sezonu halowego w National Soccer League. W  stawce siedem polonijnych zespołów – trzy Warty, dwie Wisły oraz Stal Mielec i Wisłoka. Czeka je aż 16 kolejek gry plus play off, czyli cztery miesiące grania. To na pewno dobra zaprawa przed startem do wiosennego sezonu – już na otwartych boiskach.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5