Letnia Zadyma w Środku Zimy

WOŚP gra w ostatni weekend stycznia 2021 w Wietrznym Miescie. To 29. Finał WOŚP. Tym razem zebrane pieniądze przeznaczone są na pomoc laryngologiczną, w myśl hasła: „Finał z głową. Laryngologia, otolaryngologia, diagnostyka głowy.” Od wielu lat WOŚP wyznacza trendy, zwraca uwagę polskiej służby zdrowia i pacjentów na konkretny kierunek zapotrzebowania. W głowie znajduje się mózg, ośrodkowy układ nerwowy. Stamtąd startują dyspozycje: co robić, czego zaniechać, kogo kochać. Wiadomo, że to w głowie są ośrodki zmysłów: wzroku, smaku, węchu; trzeba je chronić, a czasem także leczyć. Wreszcie gardło, a oddychanie, mowa? Czy może istnieć Człowiek bez głowy? Jeśli w odpowiedni sposób zajmiemy się głową, zaczniemy podejmować właściwe decyzje. W Wietrznym Mieście, podobnie jak w Polsce lub w innych miejscach na świecie, każda osoba chętna mogła złożyć kwotę wprost na konto WOŚP online. To duże ułatwienie. Na portalach społecznościowych wciąż znajdują się numery kont i zasady wpłat. Kto jechał samochodem, załatwiał swoje sprawy, kto udawal się po zakupy w Wietrznym Mieście, nie miał przeszkód z wrzuceniem datku do puszek w polonijnych sklepach, biznesach, punktach usługowych. Podczas ostatniego weekendu stycznia br. ofiarni wolontariusze pomagali także w odbiorze datków. Każdy, komu zależy na poprawie stanu zdrowia naszych rodaków może jeszcze uzupełnić puszkę. Mały lub większy datek to dar, inwestycja. Diagnostyka zależy od oceny specjalistów, od sprzętu, badań w laboratoriach, od wielu innych czynników. Im więcej nakładów zaangażuje się w profilaktykę, tym korzystniej przebiega każdy następny etap w dochodzeniu do pełnej sprawności, do zdrowia. Wszystko to jest jednak trudniejsze podczas pandemii. W tym roku centrum dowodzenia WOŚP to siedziba motocyklistów Sokół Riders. Relacja z przebiegu aukcji transmitowana była wprost na falach eteru 92.7 FM. Nie możemy narzekać na brak puszek, aukcji, fantów i gadżetów. Spróbujmy tą ideą pomocy zainteresować naszych amerykańskich przyjaciół. Się pomaga, się ma, to już kultowe hasła styczniowych spotkań z WOŚP. W ub.roku, w porównaniu do innych miast, polonijne zbiórki pieniężne z Wietrznego Miasta nie plasowały się nawet w pierwszej dziesiątce miejsc, pod względem ilościowym. Wyprzedzali nas rodacy z Londynu i z innych metropolii świata. Nie rankingi są tu istotne. Zdrowie nie ma ceny. Przekonaliśmy się o tym w ubiegłych latach i mimo pandemicznych trudności, także w tym roku. W Wietrznym Mieście polonijne biznesy, szkoły języka polskiego i kultury otwierały podwoje dla WOŚP, aby przeżyć „Letnią zadymę w środku zimy”.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13