Same zalety maseczki nie z tej planety

Przy świątecznym stole, tym razem online z rodziną lub z przyjaciółmi będziemy wspominać wydarzenia minionego roku. Wielu z nas czuje zmęczenie zapobiegliwością władz, szczerze dbających o zdrowie mieszkańców Wietrznego Miasta. Kto nie poddał się zarazie, chwali noszenie maseczek. Maseczki kupujemy nie tylko w aptekach i przychodniach lekarskich albo dentystycznych. Można je dostać w sklepach ze zdrową żywnością a także na stoiskach w delikatesach, oferujących produkty z Polski. Na stacjach benzynowych oraz w punktach usług telekomunikacyjnych z udziałem kapitału polonijnego spotykamy często oferty nabycia nie tylko maseczek z świątecznymi rabatami ale też rękawiczek i środków odkażających. Najczęściej jednak zamawiamy te produkty online. Nic nie wskazuje, abyśmy mieli odrzucić maseczki w najbliższym czasie. Przy tej okazji warto przypomnieć, że mamy polskiego dystrybutora nowoczesnych, odkażających maseczek. Odkażają się samoczynnie i niweczą intruzów, pragnących dostać się do ustroju człowieka. Przy produkcji tych maseczek wykorzystano rodzaj tkaniny z patentu szwajcarskiej firmy. Skoro Szwajcaria, to w domyśle czystość, rzetelność, pewność dobrej wartości owego produktu. Tkanina używana w produkcji tych maseczek nie tylko chroni użytkownika ale i dezaktywuje drapieżnego wirusa covid-19. W jaki sposób? Tkanina nasączona jest substancją, która pochłania drobnoustroje. Osobie zamaskowanej ta maska nie zaszkodzi, komu zatem szkodzi? Złośliwemu koronawirusowi, covid'19. Skuteczność tych maseczek testowały liczne ośrodki badawcze, w tym instytuty: europejski w Akwizgranie, w Berlinie oraz amerykański ośrodek naukowy w Arizonie. Opiniowali je inni eksperci, zainteresowani promocją produktów dla zdrowia i opieki. Jednak trudno uzyskać odpowiedź na wszystkie pytania. Czego nie wiadomo? Co dzieje się po unieszkodliwieniu wirusa covid19? Czy rozpada się i przestaje szkodzić, czy pozostawia mutanta, który w sprzyjających okolicznościach zaatakuje? Czy maseczkę odkażającą po użyciu, wyrzucić czy utylizować? Jak chronić dzieci, młodzież zainteresowaną nie tyle maseczkami ile zabawą, konkretnie tym, co maseczka ukrywa. Mimo wielu niedogodności staramy się zachować nasze świąteczne tradycje. I nawet w mniejszym gronie opłatkowe życzenia można składać online. Maseczka nie powinna też przeszkadzać w wysłuchaniu tego, co powiedzą zwierzęta "ludzkim głosem". Ponieważ maseczka część twarzy zakrywa, więc łatwiej nam zachować korzystne relacje. W tym roku ograniczamy ilość osób na spotkaniach świątecznych w gronie rodzinnym. Zapobieganie chorobom nie sprzyja wyczekiwaniu na spóźnionego wędrowca. Mógłby się zjawić w masce króla Heroda albo z osobami towarzyszącymi, w przebraniu któregoś z Trzech Króli. Za wcześnie? Nic to. Nie wpuścić? Źle, bo przeciw tradycji. Wedrze się sam? Lepiej dopytać i pożegnać przy bramie. Przy stole zamiast 12 potraw zadowolimy się bezmięsnym daniem i kutią jako deserem. Zwierzęta, zmęczone całodzienną bieganiną nie mają ochoty przemówić po ludzku, a szczekanie o północy nie uchodzi. Pasterkę obejrzymy na ekranie w domowym nastroju i w bamboszach. Czy podzielimy się opłatkiem, czy zanucimy kolędy? A szopka? Czyżby literacka, z użyciem klasycznej łaciny w miejsce z lubością stosowanej quasi łaciny? Pozostaje komercja a więc prezenty. I życzenia zdrowia z ochotą do słuchania. Kogo? Młodsi – niechby słuchali starszych, chorzy – lekarzy i personelu medycznego, dzieci – rodziców, nauczycieli, opiekunów, trenerów. A słuchacze? Niech słuchają radia, mediów emitujących programy pięknym polskim słowem. Kto pragnie zyskać więcej szans na lepsze jutro, komu się marzy łut nadziei w 2021 roku, temu niech Opatrzność pobłogosławi: Urbi - miastu (tu, gdzie żyjemy, a więc Wietrznemu Miastu!) i Orbi: Światu, Ameryce i Polsce! Wesołych Świąt! Merry Christmas and Happy New Year! 

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13