Obywatelstwo amerykańskie po 230 latach!

4 marca obchodzimy imieniny Kazimierza, w Wietrznym Mieście Dzień Kazimierza Pułaskiego. Amerykanie powinni nas bardziej kochać, doceniać choćby za to, że młody, wyjątkowo waleczny polski szlachcic oddał życie w walce o wolność tej Ojczyzny, pod Savannah. Było to w 1779 roku. Czy wiedzą o tym dzieci, uczące się w szkołach publicznych w Wietrznym Mieście? W naszych polonijnych klasach młodzi studenci przygotowują akademie o zasługach bohatera Obojga Narodów: polskiego i amerykańskiego. Czy uczyć dzieci języka ojczystego rodziców, dziadków, czy uczyć historii, dziejów kraju, narodu, z którego wywodzą się przodkowie, czy dzieci urodzone już poza Polską powinny znać język polski, historię, w jakim celu? Czy ta wiedza będzie obciążeniem, utrapieniem czy pomocą? Sprawdza się edukacja dwujęzyczna w szkołach polonijnych. Doskonale przygotowani nauczyciele polonijnych szkół zachęcają dzieci i młodzież do poznawania języka polskiego. Jednak nie wszystkie dzieci z naszych polskich rodzin uczęszczają do szkół polonijnych. Powód? Rodzice uważają, że dzieci są zbyt obciążone zajęciami w amerykańskich szkołach i podczas weekendów powinny odpocząć. Innym problemem bywają opłaty za naukę, co stanowi niebagatelny wydatek w rodzinach wielodzietnych. Niewiele organizacji pomaga rodzinom i osobom samotnie wychowującym dzieci urodzone w Ameryce. Czy organizacje polonijne dysponują funduszami o charakterze stypendialnym dla dzieci pragnących uczyć się w szkołach polonijnych? Jeszcze w ubiegłym stuleciu w wielu szkołach parafialnych z językiem polskim jako drugim można było skorzystać z ulgi oferowanej mniej zamożnym rodzinom. Asymilacja naszych dzieci na Obczyźnie postępuje wzorcowo, zgodnie z wymogami życia. Natomiast wcale nie tak rzadko, po latach nauki, także po ukończeniu amerykańskich uczelni wyższych okazuje się, że nazwisko rodziców, dziadków albo inna okoliczność znamionuje korzenie polskie. Gdy taki absolwent amerykańskiej uczelni otrzymuje propozycję owocnej finansowo współpracy z polską grupą, z rodakami, to raptem szuka sposobu aby poznać zasady poprawnego porozumienia się w języku polskim. Nie jest to proste. Wtedy przypomina sobie jak mama budziła go w sobotę z rana, jak zachęcała do nauki w polskiej szkole. Cóż, była to nieraz mission impossible… Po latach życia nawet w kręgu anglojęzycznym wielu z nas nie pozbywa się akcentu Słowian. W Wietrznym Mieście nie jest to wadą. Coraz więcej polskich turystów przybywających do Wietrznego Miasta posługuje się poprawnym angielskim. Natomiast język zdradza nie tylko stan dojrzałości umysłu, ale nawet rejon zamieszkania; a jeśli dotyczy to Polski, często łatwiej jest o dodatkową porcję życzliwości. Przy okazji Dnia Kazimierza Pułaskiego warto przypomnieć, że dopiero po upływie 230 lat od bohaterskiej daniny życia naszego bohatera, prezydent Barack Obama przyznał Kazimierzowi Pułaskiemu honorowe amerykańskie obywatelstwo.

 

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12