U progu nowej dekady

Przebrzmiały dźwięki zabawy sylwestrowej. Szczęśliwie doczekaliśmy Nowego 2020 Roku. Rozpoczyna się nowa dekada 21. wieku. Mieszkańcy Wietrznego Miasta cieszy mniejszy ruch w downtown. Trochę ciszy po sylwestrze każdemu dobrze robi. Tym bardziej na świeżym powietrzu. Warto ukoić uszy aby nie postradać słuchu. Dlaczego? Skoro burmistrz Wietrznego Miasta ustanowiła rok 2020 Rokiem Muzyki Wietrznego Miasta, to oczywistym jest, że artyści będą grać tak, aby ich można było usłyszeć, a więc głośno; dopiero potem tak, aby móc tego posłuchać! Firmy turystyczne oferują korzystne pakiety udanego wypoczynku w krajach Ameryki Środkowej, Południowej, rejsy na Karaibach. Nasi bliscy i znajomi z Polski zaopatrzyli się u siebie w bilety lotnicze i przybyli wprost do Miami. Pojawiło się nowe zjawisko. To oni, turyści z Polski zapraszają nas na Florydę. Kto płaci? Nic nie tracą, gdy wykupią w Polsce bilety na przeloty, zwiedzanie i rozrywki. Nasi bliscy rezydują w całej Europie, a także w Azji. Gdzie nas nie ma?! Droga do Ameryki wiedzie z Europy na Zachód. Podobnie jak przed tysiącami lat wędrowny orszak Trzech Króli, który podążał ze Wschodu, na Zachód, do Betlejem. W Wietrznym Mieście po raz siódmy polonijni entuzjaści przemarsów udali się ulicami West Belmont Ave, North Long Ave do West Roscoe Ave. Szlakiem od kościoła Św. Ferdynanda do kościoła Św. Władysława paradowali prawie godzinę. Organizatorzy orszaku mają na względzie opłaty za pozwolenia na przemarsz, z czym łączy się zapewnienie bezpieczeństwa ludziom i zwierzętom. Przebrani w królewskie szaty i dzierżący akcesoria władzy dostojni uczestnicy, dosiadają koni. Obok podążają najprawdziwsze owce i osły. Za zwierzętami kroczą, kolędując zwykli parafianie, niektórzy w szatach z epoki narodzenia Pana Jezusa. Wiele osób przybywa z podchicagowskich przedmieść dokąd wyprowadzili się z Jackowa, Stanisławowa i innych polskich okolic Wietrznego Miasta. W ubiegłym roku nasz barwny orszak zasiliła grupa latynosów z którą łączy nas sąsiedztwo i praca. Oprócz śpiewu kolęd i "christmas carrols" mamy wspólnotę narzekania na trudy życia w Wietrznym Mieście. Sprawy bezpieczeństwa, wzrost podatków i niezałatane dziury w jezdniach, to oprócz wyborów (w tym roku, prezydenckich) tradycja u progu Nowego 2020 roku. Zagadnienia te nieobce są także naszym rodakom w Polsce. 

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13