Czynniki stresu i szczęścia

Chicago zajmuje 8. miejsce w czynnikach stresu, wśród metropolii amerykańskich, a na 1. miejscu plasuje się Miami na Florydzie. Jakie kryteria decydują o umieszczeniu Wietrznego Miasta na 8. miejscu wśród miast stresotwórczych? Czy tylko korki w godzinach porannych dojazdów do pracy? Czy zatłoczone drogi szybkiego ruchu na odcinkach dojazdowych do downtown? Czy regularnie  wylewające studzienki lub zalewane przejazdy pod mostami, wiaduktami, podczas opadów deszczu? A może chodzi o wciąż wzrastające podatki, opłaty na rzecz Wietrznego Miasta czy Stanu Illinois? Są też aspekty, np: kolejna aplikacja, która ostrzega kierowców przed mandatem i innymi przykrościami w przypadku przekroczenia dopuszczalnej prędkości. Wietrzne Miasto staje się coraz piekniejsze; rozbudowuje i unowocześnia jedno z najbardziej ruchliwych w świecie lotnisk, O'Hare. To prawda, choć nie tak wielu rodaków, jak w ubiegłych latach przybywa do Wietrznego Miasta na stałe. Częściej naturalizowani Amerykanie z polskimi paszportami udają się do Polski. Czy dlatego, że tam spodziewają się lepszego życia, nawet jeśli i tu wiodło im się całkiem dobrze? Czy eksperymentują, aby po latach wrócić? Wielu rodaków przybywa z Europy turystycznie na kilka chwil do Nowego Jorku, do Chicago i dalej. Także na Florydzie, np. w Miami na Ocean Drive oprócz hiszpańskiego można usłyszeć zupełnie poprawnie brzmiący polski język. W Wietrznym Mieście rozmawiamy z lekarzem po polsku. W niejednej restauracji, wśród obsługi znajdzie się zwykle ktoś, kto potrafi zrozumieć niepokoje polskiego konsumenta. Trzeba przyznać, że od jakiegoś czasu, gdy z Polski przybywa  młodsze pokolenie, to stosuje poprawnie język angielski, często z zasobem określeń bardziej wzbogaconym niż zasób określeń języka polskiego. Otwiera to możliwości podjęcia studiów na amerykańskich uczelniach z pomocą wiz studenckich, które uzyskują łatwiej niż osoby aplikujące np: o wizy narzeczeńskie. I gdzie tu powód do stresu? Gdyby badacze tego zjawiska w amerykańskich metropoliach uwzględnili opinie naszych rodaków, zarówno Wietrzne Miasto jak i zapewne Miami uplasowałyby się na mniej stresogennych pozycjach. Chyba, że stres generuje wymierne finansowe granty, co oznacza inne zależności na podziałkach budżetów. Wkrótce Dzień Św. Walentego. Kto zakochał się albo planuje, niech znajdzie szczęście i podzieli się tym.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11