Nasze zimowe podróże

Dokąd udają się nasi rodacy w chłodne styczniowe dni? Pracownicy budowlani mają zimą więcej czasu, chyba, że znajdują zatrudnienie przy pracach remontowych albo wykończeniowych wewnątrz budynków. Kto napracował się jesienią i może odpocząć, planuje wyloty do kraju przodków albo w cieplejsze okolice kontynentu. Pytanie o to czy podróżować własnym samochodem, czy wykupić wycieczkę statkiem albo bilet na samolot nie jest pozbawione sensu. Wzmożone i unowocześnione kontrole na lotniskach nie zawsze sprzyjają komfortowi podróży. Szczególnie nic dobrego nie przydarza się osobom, które nie dysponują narazie ani zieloną kartą ani ważnym amerykańskim paszportem. Są szczęśliwcy, którzy bez obaw udają się na dalekie wyprawy. Wzorem znanego odkrywcy Ameryki, Krzysztofa Kolumba, który w 1502 r. przybył do Ameryki Środkowej, wielu naszych rodaków zamierza niebawem zwiedzić Panamę. Od jakiegoś czasu pojawiają się ogłoszenia o wycieczkach, wyprawach, pielgrzymkach do Ameryki Srodkowej, do Panamy. W tym niewielkim kraju ma odbyć się 34. światowe spotkanie papieskie z młodzieżą. Bogaty program spotkań obejmuje okres od przybycia dostojnego gościa 23 stycznia br. a więc pobyt, spotkania z wiernymi do 28 stycznia br. Kościół katolicki w Panamie liczy 500 lat, a 65 - 70% ludności, to wyznawcy  religii katolickiej. Panama nie jest krajem wielkim obszarowo. Liczba ludności nie przekracza 4 mln 250 tyś. mieszkańców. Panama jest krajem ludzi młodych, średnia wieku wynosi mniej niż 32 lata. Warto przypomnieć poprzednie spotkania  młodzieży z papieżem, JP II na terenie Ameryki Północniej: w 1993 r. w Denver, Kolorado a w 2002 r. w Toronto, w Kanadzie. Wielu naszych młodych rodaków przybyło z Polski do Denver i do Toronto a po zakończeniu pielgrzymki osiedlili się w Chicago. Udział w pielgrzymce umożliwił im inne spojrzenie na świat, otwarcie nowego rozdziału w młodym życiu, zdobyli szlify zawodowe, podjęli prace, często uruchomili własny biznes, założyli rodziny, adaptując się z powodzeniem w społeczność Amerykanów polskiego pochodzenia. I pomyśleć, że ponad 40% młodych, urodzonych juz w 21. wieku Amerykanów twierdzi, że "ich Ameryka (USA) wcale nie jest najlepszym krajem do życia na świecie". Zastanawiające jest czy dzisiejszy sposób edukacji młodzieży w Stanach spełnia założenia twórców systemu amerykańskiej państwowości... ale czy jest się czym przejmować? Jak świat światem, osoby starsze narzekają, krytykuja postępowanie młodzieży a przecież to ona, po nauce i doświadczeniu nabytym dzięki przodkom już za chwilę przejmie ster i od niej będą zależeć losy świata.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11