Sędziemu wolno więcej

W życiu zdarzają się sytuacje, o których nie śniło się przyjaciołom ani wrogom; życie pisze scenariusze ciekawsze niż rozwiązania ustawodawców, wątki powieści kryminalnych i rozważania filozofów. W kraju zmotoryzowanym najbardziej częste są występki użytkowników dróg, wykroczenia przeciw przepisom ruchu drogowego. Obdarzeni mandatami z powodu zapomnienia dokumentu o uprawnieniach do kierowania pojazdami albo kierowanie nimi po spożyciu substancji zakłócających czynności, udajemy się do sądu. Podobnie było w kraju, z którego przybyliśmy do Ameryki. W Stanie Illinois, występki przeciw prawom ruchu drogowego ocenia sąd. Nie kolegium do spraw wykroczeń lecz uprawnione instytucje sprawiedliwości, zwane sądami. Sąd jest jednym z filarów demokracji; sędzia w procesie orzekania podlega tylko ustawom, orzeka na podstawie dowodów przygotowanych po ustaleniu faktów przez oskarżyciela. Jeśli oskarżyciel, najczęściej w osobie funkcjonariusza policji nie stawi się w tej sprawie do sądu, można spodziewać się umorzenia postępowania. Pozostają koszty dojazdu, zastępstwa procesowego, utrata dniówki czy premii. Sąd orzeka w tych sprawach z całym majestatem do którego został powołany. Należny sądowi szacunek, powaga i uznanie wynika z przepisów ustaw. Tym bardziej zastanawia zachowanie amerykańskiej sędzi Valerie Turner, która 11 sierpnia br. dopuściła do orzekania osobę bez uprawnień. Otóż pozwoliła prawniczce, pracownicy sądu imieniem Rhonda Crawford założyć sędziowską togę i orzekać w sprawach wykroczeń. Wydarzenie to miało miejsce w 6. dysktrykcie sądów Powiatu Cook w Markham Illinois. Pracownica sądu rozpatrywała wykroczenia drogowe, między innymi polegające na braku ubezpieczenia pojazdu samochodowego w Stanie Illinois. Obydwie osoby, a więc zarówno sędzia z uprawnieniami jak i kandydatka na urząd sędziego doczekały się zawieszenia w dalszym wykonywaniu obowiązków. Oprócz postępowania dyscyplinarnego poniosą inne konsekwencje. Kandydująca na stanowisko sędziego, Ms Rhonda Crawford dotychczas zatrudniona w biurze prezesa sądów Powiatu Cook, jeszcze w marcu br. wygrała prawybory, co oznacza, że gdyby doczekała do listopada br, to powiększyłaby swoje szanse na legalne podjęcie czynności do których przygotowywała sie długie lata. Sprawy, w których zdołała orzec, a właściwie podjęła próbę dotknięte zostały wadą nieważności. Zostaną rozpatrzone przez sędziego z uprawnieniami do orzekania tak, aby jego rozstrzygnięcia nie zachwiały wiarą w kompetencje władzy sądowniczej. Przy okazji tego przypadku zastanawia wysokość kar stosowanych przez rozmaite inspektoraty w przypadkach przekroczenia np: terminów ubezpieczeń obowiązujących w budownictwie, rozmaitych licencji, oznakowania przewożonych towarów, co często bywa bardziej dotkliwe niż nie jeden mandat wnioskowany przez oskarzyciela, nałożony w majestacie władzy sądowniczej.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9