Nałogowcy nie ustają...

Najbardziej rozpowszechnionym nałogiem w świecie jest alkohol ale najczęściej stosowanymi w ramach uzależnień są inne używki, szczególnie te kojące, relaksujące lub działające nasennie. Wśród uczonych nie ma jedności w poglądach, które z używek powodują większe przyjemności a które większe spustoszenia w organiźmie człowieka. Wiele zależy od kondycji zdrowotnej, od tolerancji, jakości i czasu aplikowania używki. Niebagatelny jest cel któremu służą. Badacze utrzymują, że najbardziej poznanym w działaniu jest alkohol. Młodzi eksperymentują, starsi już wiedzą więc używają, gdzie problem? Jak twierdzą eksperci, problem z alkoholem pojawia się, gdy zaczyna przeszkadzać w życiu, gdy pogłębia się nabyte schorzenie albo lekarz uzależnia leczenie od porzucenia alkoholu. Utrata kontoli nad używką, to sygnał nie na żarty. Można postawić diagnozę, zalecić środki zaradcze ale wykonanie pozostaje w sferze trudnych wyzwań. Amerykanie, pionierzy wielu epokowych rozwiązań z grupy problemów osobistych zanalizowali zagadnienie nadużyć w tym stopnia zatruć alkoholowych. Opracowali 12 kroków fachowo, jak przystało na znawców tematu, nie tylko od strony teoretycznej. Uznany za współzałożyciela ruchu Anonimowych Alkoholików, dr Bob (Robert) Smith w 1935 roku, a więc już po prohibicji, potwierdził swój pierwszy od niepamiętnych lat całkowicie trzeźwy dzień. I tę datę uznaje się za symboliczne narodziny ruchu AA. Doktor Smith był chirurgiem, a więc w swojej pracy zawodowej używał nie tylko głowy z całą zawartością służąca myśleniu ale i rąk, które nie powinny przecież odmawiać posłuszeństwa z powodu porannego drżenia. Jak długo można stosować alkohol, doustnie w celu opanowania drżenia kończyn?!  Współzałożyciel ruchu, Mr Bill Wilson, makler giełdowy miewał podobne problemy. Miejscem założenia, zorganizowania i upowszechnienia ruch AA były Stany Zjednoczon i tak zwane grupy oksfordzkie. W warunkach polskich początki ruchu  wiążą się z Poznaniem.  Jesienią 1974 r zarejestrowano grupę pod nazwą „Eleusis” i tę datę uznają polscy AA za swój początek. Od dawna wiadomo, że uzależnienie alkoholowe trzeba leczyć jak każdą chorobę, truizmem jest stwierdzenie, że chorobie tej ulegają zwykli ludzie jak i niezwykle wrażliwi artyści, uczeni, młodzi, starsi, kobiety i mężczyźni, bo to choroba demokratyczna. Czy jest zakaźna, czy można się zaszczepić? Skutki braku terapii bywają różne. Nieleczony alkoholizm u pieknej, zdolnej tancerki i aktorki wszechczasów, Rity Hayworth przyspieszył rozwój jej choroby, Alzheimera. Gwiazda pozostawała w przyjaźni z prezydentem Reaganem i jego żoną Nancy. To dziwne ale prezydent R.Reagan także zmarł z powodu Alzheimera. Znany szwajcarski psychiatra Carl Gustaw Jung zaproponował w terapii wspomnianemu już dr Billowi Wilsonowi zastosowania hasła: spiritus contra spiritum...co w interpretacji ad usum oznacza: alkohol sprzeciwia się duszy. Osoby poddające się dopiero "szczepionce" wybierają inne hasło: in vino veritas, jakby na oznaczenie, że po użyciu (wina, innego alkoholu) p r a w d a staje się Człowiekowi bliższa. Szkopuł w tym co zrobić gdy Człowiek  pozna tę prawdę i wytrzeźwieje...

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9