Ochrona a bezpieczeństwo

Przed, obok czy zamiast? Modne są ostatnio pokerowe hasła, np: "sprawdzam"! Sprawdzamy i poddajemy nasze wiadomości weryfikacji na testach, np: przy prawie do jazdy, przed udzieleniem (przyznaniem) kredytu, przed podjęciem ubezpieczenia, leczenia, a także przed wejściem do miejsc, obiektów, sal, strzeżonych szczególnie. Pewien obywatel przybył do Wietrznego Miasta załatwić sprawę w placówce podlegającej ochronie, w konsulacie RP. Po krótkim pobycie poskarżył się publicznie na weryfikację swego ciała w łazience. W dobie narastających zagrożeń z ziemi, powietrza i nieznanych źródeł rażenia, naturalną zaporę stanowi ochrona, zabezpieczenie, profilaktyka. O innej stronie tego zjawiska mówią ci, którym przeszkadza kontrola m.in. wejść do budynków, z sygnałami dźwiękowymi. W omawianym przypadku, wejściu do strzeżonego obiektu przeszkodziła metalowa sprzączka u paska w spodniach, a nie żadna broń czy jej atrapa. Stwierdził to dopiero w męskiej toalecie pracownik ochrony (uprawniony do kontroli). Pokrzywdzony opowiedział publicznie: "mam 33 lata, normalną budowę ciała a kazano mi podnieść koszulkę przed wejściem, czym poczułem się zniesmaczony, urażony i zniechęcony i poniżony! Ochroniarz wyjaśnił, że w każdej tego typu placówce są urządzenia kontrolne, z czym się nie zgadzam!" Czy i czego żądać, do kogo żalić się na postępowanie ochroniarza?  "Pragnę dodać, że ochroniarz był otyły i nieprzyjemny. Gdy już po wyjściu rozmawiałem z inymi osobami, okazało się, że ten sam ochroniarz kiedyś nie uwzględnił zaświadczenia lekarskiego innego obywatela o rozruszniku w sercu, nakazując przejść przez urządzenie, które w rezultacie rozregulowało mu system". Tak bywa gdy na jeden system zabezpieczający zdrowie i życie jednego obywatela nakłada się kolejny system, zabezpieczający zdrowie i życie niezliczonej ilości obywateli. Nie jest pewne czy człowiek z rozrusznikiem w sercu cierpiał, wiadomo, że przeżył. Czy osobom poddanym szczególnemu przeglądowi należy się wynagrodzenie za stress, panikę, zdenerwowanie, za naruszenie godności osobistej? Co robić gdy uprawnieni do rozpatrzenia skarg, zażaleń znajdują się poza granicami Stanów? Czy opłaci się tzw. skórka za wyprawę, czy raczej, jak wszystko, co nowe, trzeba po prostu pokochać?

P.S. Po sprawdzeniu, tym razem annałów historycznych, okazało się, że 15 lipca br. minęło 606 lat od wielkiego zwycięstwa wojsk sprzymierzonych pod dowództwem króla Władysława Jagiełły przeciw Krzyżakom pod Grunwaldem.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9