Tadeusz Kościuszko, odbrązowiony

Bohater obojga narodów: polskiego i amerykańskiego, Tadeusz Kościuszko ma zostać patronem Rzeczypospolitej w roku 2017, tak postanowił Sejm RP. Poseł Krzysztof Mieszkowski (Nowoczesna, Wrocław) podniósł przysłowiową rękę na świętość. Jak? Stwierdził, że nasz bohater wkręcał się nie tylko w damskie przyjaźnie ale miewał męskich kochanków, był biseksualistą! Według oświadczenia posła, Polonia z Chicago nie wyraziła zgody na uhonorowanie imieniem Tadeusza Kościuszki jednego z klubów gejowskich w Wietrznym Mieście. Jakby tego nie było dosyć, obarczył naszego bohatera zamiłowaniem do kontaktów z prostytucją, gromadką nieślubnych dzieci, a także podał nazwisko męskiego sympatyka licznych talentów Kościuszki, to Paterson. Czy pora letnia czy zmęczenie materiału, fakt, że w poselskich ławach nikt nie zareagował z powagą na te rewelacje. Nie było wniosku o skierowanie sprawy do komisji etyki poselskiej ani o powierzenie rozpoznania specjalnej instytucji w celu ubezskutecznienia obrzydliwego pomówienia. Brak noty placówki dyplomatycznej naszego sojusznika, to zwykłe przeoczenie, chyba, że na przeszkodzie stanął brak amerykańskiego obywatelstwa bohatera. W uzasadnieniu informacji posła są poważne braki; nie podaje żadnej zasady praw Człowieka i Obywatela. Czy Polonia chicagowska powinna czuć się urażona czy doceniona? Jeśli zarzut, to do kogo o pomoc i uczynienie zadość obrazie i nietaktom, a jeśli pozytyw, to na czyje ręce, na czyj adres i jakiej treści wpłynęło podziękowanie? Nie dajmy się obrażać (jeśli to fakt) i nie dajmy się poklepywać po przysłowiowych plecach, bo nie o ten organ chodzi. Polonia chicagowska ma swoje organizacje, kluby i puby i nie oczekuje przejawu aż tak żarliwych uczuć ze starego kraju. A swoją drogą, cieszy ogrom pracy na forum Sejmu. Oto po latach zakłamania i społecznej atrofii, można podjąć odbrązowienie bohatera. Pozbawianie brązu, ścieranie blichtru miewa ten niebezpieczny skutek, że powoduje wzrost zainteresowania bohaterem, jego istotnymi osiągnięciami nie tylko w modnej dzisiaj sferze intymnej. Pokonywanie trudów prozy życia poprzez np: ubieganie się o wypłatę zaległej żołnierskiej gaży, plany zagospodarowania gruntu przyznanego za wysługę lat, próby osiedlenia i pospieszne pożegnanie Ameryki, łagodził Kościuszce w słowach szacunku i uznania wielki mąż stanu,Tomasz Jefferson. Interesujące acz nieskuteczne okazały się starania następców prawnych o prawa do spadku po naszym bohaterze. Tadeusz Kościuszko przed opuszczeniem Ameryki obdarował pięknym, prawdziwym futrem swojego przyjaciela, Tomasza Jeffersona, który w tym okryciu dumnie pozuje na portrecie z 1805 roku. Jest to jeden z wielu, historycznych już dzisiaj, udokumentowanych kontaktów przyjaźni polsko amerykańskiej. Warto o tym przypomnieć w kolejne lipcowe święto Ameryki, z życzeniami: Happy 4th of July z okazji 240 lat! 

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9