Hej, idem w las... Wakacje tu i tam

Wkrótce koniec roku szkolnego, wakacje, czas na zakupy sprzętu turystycznego. Od wielu lat popularnym sposobem na udane wakacje jest pobyt pod namiotami w sąsiednich Stanach: Wisconsin lub w Michigan. Dobrze jest zmienić otoczenie i wyjechać w pobliże plaż albo w zalesione okolice, daleko poza arteriami komunikacyjnymi. Zestaw wyposażenia w niezbędne przedmioty, także dokumenty i adresy rodziców, opiekunów zawiera lista organizatora. Wiele zależy od czasu trwania wakacji i odległości do pokonania. Zupełnie inaczej trzeba przygotować wylot do babci, dziadka, cioci czy wujka, a więc do rodziny w Polsce. Oprócz paszportu, dziecko powinno dysponować dokumentem wystawionym przez rodziców, opiekunów upoważniającym do opieki na czas wycieczki, zależnie od wieku dziecka, jego rozwoju, od wyobraźni opiekunów. Zakres tej opieki trzeba dokładnie okreslić a więc zarówno przelot, sprawy zdrowotne, ubezpieczenie, adresy i oznaczenie osoby upoważnionej na miejscu odbioru. Dokument ten powinien być sporządzony w 2 wersjach językowych. Pojawiają się inne dylematy. Jednym z pierwszoplanowych są prezenty dla rodziny i przyjaciół. Nie chodzi o wielkie dowody pamięci ale o miłe sercu drobiazgi, praktycznie i wygodnie załatwiamy ten temat w wymiernej walucie. Panujący na lotniskach, szczególnie międzynarodowych tłok i dłuższy okres oczekiwania na odprawę, nie ułatwia rozpoczęcia wakacji. Co robić? Zarejestrować się wcześniej, może nawet skorzystać z oferty szybszej obsługi. Obciążenie kart kredytowych dodatkową opłatą  staje się regułą. Czy nastąpi zwrot kosztów w przypadku niedotrzymania warunków odprawy, w dodatku gdy samolot nie czeka na spóźnialskich (bez własnej winy)? Klauni, kucyki, rozśmieszanie, wręczanie zabawek dzieciom i słodyczy (bezpłatnie, niezdrowo) mają wpływać relaksująco  na podróżnych. Tymczasem na dorocznych posiadach Podhalan leaderzy pewnej części Polonii Wietrznego Miasta zastanawiali się nad organizacją wyprawy poznawczej na Kubę. W parku Narodowym Turquino o powierzchni 23 ha wznosi się szczyt o wysokości 1974 m nad poziom morza. Nasz Giewont jest nieco niższy; źródła tatrzańskie podają, że Śpiący Rycerz w swym najwyższym punkcie wznosi się na 1894 m nad poziom morza. Tradycje są więc porównywalne, włącznie z muzyką raegge w zimowej stolicy Polski. Inwestowanie w cieplejszą krainę Wielkich Antyli sprzyjać ma wzrastającym kosztom utrzymania zimowych obiektów góralskich w Colorado. Hej, idem w las, piórko mi się migoce... (fragment marsza zbójeckiego "Ze skalnego Podhala" poety Kazimierza Przerwy -Tetmajera).

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10