NBA: Porażka Chicago Bulls z Washington Wizards

18 Marca 2017

Koszykarze Chicago Bulls przegrali w piątek po zaciętej końcówce z Washington Wizards107:112. Znajdujący się w głębokim kryzysie Chicago Bulls, grający na dodatek bez kontuzjowanego Dwyane’a Wade’a, byli skazani na porażkę ze świetnie dysponowaną ekipą z Washingtonu. Marcin Gortat i spółka wygrali przed tym meczem 25 z ostatnich 31 spotkań. Bulls, dla kontrastu przegrali 7 z ostatnich 8. Po pięciu, w miarę wyrównanych minutach pierwszej kwarty zaczęła się zarysowywać coraz większa przewaga gospodarzy. Po pierwszej ćwiartce Wizards prowadzili 29:23, a na przerwę schodzili przy 19-punktowej przewadze. Po przerwie Bulls zaczęli mozolne odrabiania strat. W trzeciej kwarcie odrobili tylko 3 oczka, ale za to w ostatniej części gry Bykom prowadzonym przez grającego na swoim normalnym poziomie Jimmy’ego Butler’a, szło już o wiele lepiej. Na półtorej minuty przed końcem meczu przegrywali już tylko dwoma punktami: 102:104. Na 39 sekund przed końcem, po rzucie Butlera za trzy punkty, Byki przegrywali już tylko 1 punktem. Sprawa zwycięstwa wydawała się otwarta, tym bardziej, że Bradley Beal przestrzelił z odległości 10 stóp na 18 sekund przed końcem. Niestety Sędziowie odgwizdali faul Denzel’a Valentine, a Czarodzieje, a konkretnie Otto Porter wykorzystali oba rzuty osobiste. Jimmy Butler próbował doprowadzić do wyrównania, ale jego „trójka” na 3 sekundy przed końcem meczu okazała się niecelna. Równo z końcową syreną próbował jeszcze Robin Lopez, ale cudu niestety nie było. Najskuteczniejszym graczem Chicago był wczoraj Jimmy Butler, zdobywca 28 punktów. Na wyróżnienie zasługuje również Robin Lopez. Jego 25 oczek to najwyższy dorobek w tym sezonie. Marcin Gortat podczas 22 minut spędzonych na parkiecie zaliczył 8 punktów i 8 zbiórek.

ŁUKASZ DUDKA

Dodaj komentarz

Powrót