Kongres USA nie ma dowodów na podsłuchiwanie Donalda Trumpa

16 Marca 2017

Przewodniczący Izby Reprezentantów, senacka komisja wywiadu oraz najważniejsi politycy Partii Demokratycznej zgodnie twierdzą, że nie ma dowodu na założenie podsłuchów przez administrację Baracka Obamy Donaldowi Trumpowi. Miało to mieć miejsce pod koniec zeszłorocznej kampanii przedwyborczej. Obecny prezydent Stanów Zjednoczonych wysunął takie oskarżenia dwa tygodnie temu. Od tego czasu temat ten nie schodzi z czołówek amerykańskich mediów. Zdaniem Donalda Trumpa, podsłuchy miały być założone na polecenie Baracka Obamy w siedzibie jego nowojorskiej firmy ''Trump Tower''. Prezydent swoje oskarżenia umieścił na Twitterze nie przedstawiając żadnych dowodów. W Stanach Zjednoczonych wywołało to polityczną burzę. Sprawą zajął się Kongres. Po jej zbadaniu Senacka Komisja Wywiadu wydała oświadczenie, w którym podkreśla, że na podstawie dostępnych informacji nie ma żadnych dowodów na to, żeby siedziba nowojorskiej firmy obecnego prezydenta była podsłuchiwana. W tym samym tonie wypowiedział się przewodniczący Izby Reprezentantów Paul Ryan. "Zarówno ja, jak i zajmujące się tym agencje uważamy, że nie ma żadnych przesłanek, by doszło do takiego procederu" - mówił Paul Ryan CNN. Dodał przy tym, że cały czas ufa prezydentowi, a ostatnie wydarzenia nie wpłyną negatywnie na jego wiarygodność.

Dodaj komentarz

Powrót