Amerykański departament stanu potępia działania Turcji na Morzu Śródziemnym

13 Października 2020

Stany Zjednoczone „ubolewają” nad decyzją Turcji, która w pobliże greckich wysp we wschodnim rejonie Morza Śródziemnego wysłała statek Orus Reis, mający prowadzić tam badania sejsmiczne - oświadczyła we wtorek rzecznika Departamentu Stanu USA Morgan Ortagus. Zdaniem Waszyngtonu Ankara podsyca napięcia w regionie i "celowo" komplikuje wznowienie rozmów z Grecją o możliwościach zażegnania sporu w regionie. „USA potępiają ogłoszone przez Turcję 11 października wznowienie działalności badawczej na obszarach Morza Śródziemnego, na których Grecja sprawuje jurysdykcję" - napisała Ortagus w oświadczeniu. „Przymus, groźby, zastraszanie i działalność wojskowa nie rozładują napięć we wschodniej części Morza Śródziemnego. Wzywamy Turcję do zakończenia tej wykalkulowanej prowokacji i natychmiastowego rozpoczęcia rozmów z Grecją” - oznajmiła rzeczniczka Departamentu Stanu. Turecka marynarka wojenna poinformowała w niedzielę wieczorem, że statek Oruc Reis będzie od 12 do 20 października prowadził badania sejsmiczne we wschodniej części Morza Śródziemnego, w pobliżu Kastelorizo. W związku z tym grecki minister spraw zagranicznych Nikos Dendias zapowiedział we wtorek, że Ateny nie będą prowadzić żadnych rozmów z Ankarą tak długo, jak jednostka będzie aktywna w regionie. Wcześniej MSZ Turcji podało w oświadczeniu, że zasięg działania statku Oruc Reis wynosi 15 km od Turcji i 425 km od Grecji i że jest to "całkowicie w obrębie tureckiego szelfu kontynentalnego". Konflikt między Turcją a Grecją trwa od wielu lat i dotyczy m.in. podziału wód terytorialnych i praw do szelfu kontynentalnego. Grecja oskarża Turcję o prowadzenie poszukiwań ropy i gazu na obszarach morza, uznawanych przez to państwo za jego wyłączną strefę ekonomiczną. Turcja nie uznaje jednak tego podziału i twierdzi, że sporne fragmenty są częścią jej szelfu kontynentalnego.

Dodaj komentarz

Powrót