Polscy europosłowie zgdni podczas debaty w PE o Białorusi

15 Września 2020

Polscy europosłowie, ponad podziałami, mówili jednym głosem podczas debaty o sytuacji na Białorusi. Domagali się zaprzestania przemocy i surowych sankcji wobec przedstawicieli reżimu w Mińsku. Do Rosji apelowali, aby nie ingerowała w wewnętrzne sprawy Białorusi. Europosłanka Anna Fotyga z Prawa i Sprawiedliwości, która wypowiadała się w imieniu grupy konserwatystów, nazwała Aleksandra Łukaszenkę uzurpatorem. "Uzurpator władzy prezydenckiej na Białorusi jest gotów poświęcić suwerenność swojego kraju w zamian za kremlowskie gwarancje trwania swojej władzy. Żądamy natychmiastowego zaprzestania przemocy, uwolnienia wszystkich więźniów politycznych, rozpisania ponownie wyborów zgodnie z wolą narodu. Od Rosji powstrzymania się od wsparcia dla uzurpatora" - powiedziała Anna Fotyga. Europoseł Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej opowiedział się za szerokimi sankcjami wobec przedstawicieli reżimu w Mińsku. Mówił, że społeczeństwo białoruskie oczekuje sprawiedliwości. "Nie uzyska jej u siebie kiedy stosowane są tortury, aresztowania są na porządku dziennym. Ale my mamy pewne narzędzie. Mam listę 650 funkcjonariuszy OMON-u i milicji. W końcu sierpnia nagrodzeni zostali dużymi nagroda pieniężnymi. To właśnie oni powinni trafić na listę sankcji, ich nazwiska powinny być publicznie znane" - dodał europoseł. Unijne kraje pracują obecnie nad listą sankcyjną. Wstępnie wpisano na nią 40 osób, które będą miały zakaz wjazdu do Unii i zablokowane aktywa w Europie. Restrykcje mają być otwarte, to znaczy, że do listy mogą być dopisywane kolejne osoby. Szef unijnej dyplomacji Josep Borrell powiedział podczas debaty w Europarlamencie, że sankcje powinny być uzgodnione najpóźniej w przyszłym tygodniu, jeszcze przed unijnym szczytem.

Dodaj komentarz

Powrót