Raport podkomisji smoleńskiej w ciągu kwartału zostanie przekazany szefowi MON

30 Lipca 2020

Przewodniczący podkomisji smoleńskiej Antoni Macierewicz powiedział w Sejmie, że w ciągu kwartału raport końcowy z jej prac zostanie przekazany ministrowi obrony narodowej. Podkomisja została powołana w celu ponownego zbadania przyczyn i okoliczności katastrofy smoleńskiej. O przedstawienie informacji na temat działań podjętych przez podkomisję wnioskowali podczas czwartkowego posiedzenia sejmowej komisji obrony narodowej posłowie Koalicji Obywatelskiej. Chcieli dowiedzieć się m.in. kiedy zostanie przedstawiony ostateczny raport z prac podkomisji. Wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz nie podał konkretnej daty, kiedy to nastąpi. Powiedział, że ze względu na bardzo dużą objętość raportu, nie może zagwarantować w jakim czasie zapozna się z nim szef MON. Z kolei Antoni Macierewicz dodał, że kwartał jest bardzo realnym terminem, jeśli jak podkreślił "nie dojdzie do jakiejś pandemicznej sytuacji". Przewodniczący podkomisji smoleńskiej Antoni Macierewicz przedstawił w Sejmie film, który referuje raport końcowy z prac podkomisji. Wynika z niego że do katastrofy prezydenckiego TU-154M 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem doszło na skutek dwóch eksplozji - na lewym skrzydle i w centropłacie samolotu. Świadczą o tym: charakter zniszczeń maszyny oraz obrażenia ofiar. Z filmu dowiadujemy się też, że na szczątkach samolotu znaleziono ślady trotylu czy heksogenu - jednego z najsilniejszych materiałów wybuchowych. W przedstawionym materiale podkomisja zarzuciła też rosyjskim śledczym badającym przyczyny katastrofy, ukrywanie dowodów na wybuchy w tupolewie. Natomiast komisji Millera i Laska zarzucono, że nie zajmowała się rzeczywistym badaniem tragedii smoleńskiej, wykonała znikomą ilość badań i pomijała lub fałszowała informację pod z góry założoną tezę. Zdaniem podkomisji smoleńskiej w ten sposób chciano zaspokoić żądania Donalda Tuska i Władimira Putina. W latach 2010-2011 katastrofę smoleńską zbadała Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, które przewodniczył ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller, a jego zastępcą był Maciej Lasek. W raporcie końcowym stwierdziła, że przyczyną tragedii było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, a w konsekwencji zderzenie samolotu z drzewami, co doprowadziło do zniszczenia konstrukcji samolotu. W katastrofie smoleńskiej zginęło 96 osób - w tym para prezydencka Lech i Maria Kaczyńscy.

Dodaj komentarz

Powrót