Zjednoczone Królestwo zaostrza zasady dotyczące koronawirusa

30 Lipca 2020

Zjednoczone Królestwo zaostrza zasady dotyczące kwarantanny dla ludzi z objawami koronawirusa. Dotychczas Brytyjczycy, czy też Polacy mieszkający na Wyspach, musieli zostać w domu przez tydzień. Od dziś jest to dziesięć dni. Rząd w Londynie jest zaniepokojony wzrostem liczby zakażeń w niektórych częściach Europy. Kaszel, wysoka temperatura, lub utrata węchu i smaku - to wszystko oznacza teraz 10 dni izolacji. Powodów jest kilka. Po pierwsze badania wskazują, że istnieje pewna możliwość, iż nawet gdy nasze objawy ustaną, wciąż możemy zarażać innych. "Dowody, choć wciąż ograniczone, są tez mocniejsze. Wskazują, że istnieje niskie, ale realne prawdopodobieństwo, że osoby przechodzące Covid-19 łagodnie, mogą zakażać innych między siódmym, a dziewiątym dniem od początku choroby" - czytamy we wspólnym oświadczeniu naczelnych lekarzy Anglii, Walii, Szkocji i Irlandii Północnej. Po drugie, jest też aspekt psychologiczny. To ma być jasna wiadomość dla Brytyjczyków, czy też polskich emigrantów: "wirus wciąż jest groźny". "Widzimy, że przez Europę przetacza się druga fala. Pokazują to dane np. z Hiszpanii. Podejmujemy więc niezbędne działania" - mówił w BBC minister zdrowia Matt Hancock. Główny doradca naukowy rządu Patrick Valance jest zdania, że to, co dzieje się teraz w Hiszpanii, w Królestwie może się wydarzyć za dwa-trzy tygodnie. Nie jest to jednak przesądzone. Stąd dzisiejsze zaostrzenie zasad, ciągłe apele ekspertów i polityków o przestrzeganie reguł. Chodzi między innymi o noszenie maseczek w autobusach, metrze czy też w sklepach, a także o unikanie tłumów.

Dodaj komentarz

Powrót