USA: Muzycy nie chcą by ich utwory były wykorzystywane w kampanii prezydenckiej

29 Lipca 2020

Gwiazdy muzyki rozrywkowej sprzeciwiają się wykorzystywaniu bez ich zgody swoich utworów przez polityków podczas trwającej w USA kampanii prezydenckiej. W liście otwartym do partii Demokratycznej i Republikańskiej pod groźbą podjęcia kroków prawnych artyści żądają od kandydatów ubiegających się o fotel prezydenta uzyskania pozwolenia na każdorazowe użycie utworu na wiecach wyborczych. Wśród sygnatariuszy listu są między innymi grupy Rolling Stones, REM, Pearl Jam oraz piosenkarki Sia i Lorde. Wykorzystaniu swoich utworów w na spotkaniach wyborczych Partii Republikańskiej potępili także spadkobiercy Prince'a oraz Adele, Neil Young, Pharell Williams, Rihanna, Aerosmith i Queen. Autorzy listu otwartego tłumaczą, że obecność ich utworów na wiecach jest - jak piszą - "mimowolnym wciągnięciem [ich] w politykę". "Może to być sprzeczne z osobistymi wartościami artysty, rozczarowujące lub drażniące jego fanów" - twierdzą artyści zrzeszeni w Artist Rights Alliance - stowarzyszeniu na rzecz obrony praw twórców. Przypominają jednocześnie, że problem nie jest nowy - pojawia się podczas każdej kampanii wyborczej. Nie jest też - jak podkreślają - związany z którąś konkretną partią. Wybory prezydenckie w USA odbędą się w listopadzie.

Dodaj komentarz

Powrót