Rząd Morawieckiego próbuje pomóc branży górniczej

28 Lipca 2020

Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin powiedział, że rozwiązania dla Polskiej Grupy Górniczej będą poszukiwane w dialogu. Podczas spotkania z przedstawicielami strony społecznej i władzami przedsiębiorstwa ustalono, że powstanie wspólna grupa, która do końca września ma przygotować plan naprawczy Polskiej Grupy Górniczej. W spotkaniu stronę rządową reprezentował Jacek Sasin. Strona społeczna odrzuciła też proponowany przez zarząd przedsiębiorstwa plan - mówił  wicepremier. Dodał, że zaproponowany plan nie znalazł akceptacji strony społecznej, bo "jest planem trudnym, bolesnym, oznaczałby również likwidację części miejsc pracy". "Dlatego zdecydowaliśmy dzisiaj podczas spotkania w Katowicach, że będziemy w dialogu poszukiwać rozwiązań, które być może byłyby rozwiązaniami bardziej prospołecznymi" - dodał Jacek Sasin. Minister aktywów państwowych powiedział też, że nie da się skutecznie reformować takiego przedsiębiorstwa jak Polska Grupa Górnicza w konflikcie. "To pokazały już doświadczenia poprzednich rządów. Proszę sobie przypomnieć rządy pani premier Ewy Kopacz, która próbowała wówczas dokonywać zmian w górnictwie w roku 2015. Wywołała ogromne protesty społeczne, które przetoczyły się przez Śląsk, a te zamiary i tak nie dały spodziewanego rezultatu" - ocenił Jacek Sasin. "My nie chcemy podążać tą drogą. My chcemy rozmawiać, my chcemy dialogu, chcemy poszukiwania najlepszych rozwiązań" - zapewnił wicepremier. Wśród założeń zaproponowanego planu naprawczego Polskiej Grupy Górniczej znalazła się likwidacja kopalń Wujek oraz Ruda składającej się z ruchów Bielszowice, Halemba, Pokój, zawieszenie na trzy lata wypłat tak zwanej czternastej pensji oraz uzależnienie 30 procent wynagrodzeń górników od efektywności pracy. Zgodnie z założeniami programu jego realizacja miała kosztować blisko pięć miliardów złotych, z tego 1,5 miliarda złotych to koszty odpraw socjalnych - urlopów przedemerytalnych dla pracowników dołowych oraz zakładów przeróbki węgla, a także jednorazowych odpraw w wysokości 12-krotności wynagrodzenia pracownika. Kopalnie Ruda i Wujek zatrudniają łącznie około 7,7 tysiąca osób. Polska Grupa Górnicza pozyskuje obecnie środki na sierpniową wypłatę i - jak poinformowali jej przedstawiciele - nie ma środków na wypłatę wynagrodzeń we wrześniu. Od dwóch miesięcy spółka nie płaci też VAT-u i ZUS-u.

Dodaj komentarz

Powrót