Nie żyje były minister środowiska Jan Szyszko. Miał 75 lat

09 Października 2019

Nie żyje Jan Szyszko, były minister środowiska, profesor nauk leśnych, polityk Prawa i Sprawiedliwości. Zmarł nagle, w wieku 75 lat. "Ponieśliśmy naprawdę ogromną stratę, to wielka strata dla Polski - odszedł nasz stary kolega wieloletni towarzysz naszej drogi " - tak o śmierci profesora Jana Szyszki mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński. Wspomnieniem zmarłego rozpoczął w Kielcach ostatnią z serii przedwyborczych konwencji tematycznych PiS. "Był w kilku rządach ministrem ochrony środowiska. Był człowiekiem związanym z naszym środowiskiem - z tymi którzy przeciwstawiali się postkomunizmowi" - przypomniał Jarosław Kaczyński. Zwracając uwagę na pozycję, którą Jan Szyszko zajmował w międzynarodowym środowisku naukowym lider PiS mówił, że "odszedł człowiek pełen inwencji jako naukowiec, który odniósł naprawdę wielkie sukcesy. Spis uczelni, na których wykładał, jest naprawdę imponujący". Zaznaczył, że są to uczelnie w różnych częściach świata. Jarosław Kaczyński przypomniał też, że Jan Szyszko "pełnił zaszczytną i bardzo ważną dla Polski funkcję przewodniczącego światowej konferencji klimatycznej". Podkreślił, że polityk "odszedł przedwcześnie". Prezes PiS zauważył, że Jan Szyszko zmarł w szczególnych i - jak powiedział - "nieprzypadkowych okolicznościach". "Majestat śmierci nie pozwala mi teraz o tym mówić" - zastrzegł Jarosław Kaczyński. "To wielka strata dla nas, bardzo bolesna - dotyka nas kolejna śmierć w czasie tej kampanii" - mówił wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki . Przypominał, że Jan Szyszko miał kandydować w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Dodał, że "będzie puste miejsce na liście, choć jego nazwisko oczywiście już nie zostanie wycofane". Szokującą wiadomością nazwał informację o śmierci Jana Szyszki wicepremier i minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. Profesor Gliński wspomina Jana Szyszkę, z którym wiele lat współpracował, jako wybitnego naukowca, specjalistę i działacza na rzecz ochrony środowiska, ale przede człowieka zasłużonego dla Polski. Jak mówił wicepremier, był to "człowiek bardzo zasłużony dla Polski, oddany naszemu środowisku, ale był przede wszystkim wierny Polsce". "Janku, będziemy dla ciebie dalej pracowali, kontynuowali to, co robiliśmy razem" - zapewnił Piotr Gliński. Na oddanie Polsce Jana Szyszki zwracała także uwagę europosłanka PiS Beata Kempa. Była szefowa Kancelarii Premiera w rządzie Beaty Szydło, w którym profesor był ministrem środowiska, przypomniała o roli, jaką Jan Szyszko odgrywał w kształtowaniu ważnych dla Polski decyzji klimatycznych. Beata Kempa przypomniała o zaangażowaniu Jana Szyszki w konferencje klimatyczne COP, w których pełnił ważną rolę. Akcentując wkład profesora w organizację konferencji COP-24 w Katowicach, zwróciła uwagę na uznanie, jakim Jan Szyszko cieszył się w świecie. Jak mówiła, polityk miał "rozlegle kontakty międzynarodowe, często unikatowe, które przekładały się potem również na decyzję klimatyczne dla Polski". "Trudno się było z tą wiedzą przebić, ale myśmy to doceniali" - podkreślała Beata Kempa. Dodała, że prócz głębokiej wiedzy i profesjonalizmu, Jana Szyszkę cechował także ogromny szacunek dla ludzi, niezwykła kultura osobista, cierpliwość i bardzo silna wiara, która pozawalała mu godnie znosić krytykę ze strony oponentów politycznych. "Profesor zawsze miał życzliwe i dobre słowo dla każdego. Lubił żartować. Był osobą o spokojnym, ale bardzo pogodnym usposobieniu. Myślę, że to było jego tarczą" - podkreśliła Beata Kempa. Zaznaczyła, że dziś wraz z Janem Szyszką "odchodzi klasa w polityce". Wyjątkowe zaangażowanie w życie polityczne i społeczne Polski byłego ministra zaakcentował we wspomnieniu warszawski radny Prawa i Sprawiedliwości Michał Szpądrowski. Na antenie Polskiego Radia 24 mówił o profesorze: "państwowiec z krwi i kości, osoba bardzo głęboko wierząca, oddana służbie publicznej, służbie krajowi, konserwatywnemu rozumieniu ochrony przyrody, tradycyjnemu modelowi rodziny". Michał Szpądrowski podkreślił, że Jan Szyszko był "wielokrotnie nieuczciwie i w niewybredny sposób atakowany za to, jak bardzo bronił swoich poglądów, jak bardzo bronił polskiej racji stanu". Janowi Szyszce zależało na tym, żebyśmy rozumieli przyrodę - mówił we wspomnieniu o zmarłym dziś byłym ministrze środowiska, wiceszef resortu - wiceminister Sławomir Mazurek, który podkreślał, że profesor Szyszko potrafił z pasją mówić o przyrodzie, którą kochał. Sławomir Mazurek dodał, że Jan Szyszko był nie tylko utytułowanym naukowcem - leśnikiem, ale też się wychowawcą młodzieży. "Swoją pasją i miłością do przyrody ojczystej zarażał innych - kolejne pokolenia. Zawsze pogodny uśmiechnięta ale stanowczy i konsekwentny" - wspominał Sławomir Mazurek. Wiceminister podkreślił, że Jan Szyszko w kwestii przyrody i jej ochrony był wizjonerem - "walczył o polski model leśnictwa, o polski model łowiectwa. To było dla niego bardzo ważne, żebyśmy utrzymali w Polsce nasze wartości, tradycje". Wiceminister przypomniał, że profesor zawsze mówi, że utrzymanie naszych bogatych zasobów przyrodniczych jest możliwe dzięki polskim leśnikom, rolnikom i myśliwym. Sławomir Mazurek zwrócił uwagę, że Jan Szyszko był niezwykle zaangażowany w pracę. Jak mówił, dawał on z siebie wszystko, pracując z poświęceniem bez względu na wiek i własne problemy. "Z szacunkiem traktował wszystkich, których spotykał. Osoby które miały inne zdanie, a które opierały je na emocjach, starał się przekonywać konkretnymi liczbami. Dlatego - jak mówił - najlepiej rozumiał się z ekonomistami, którzy rozumieją liczby". Stąd też - jak tłumaczył wiceminister - Studium Oceny i Wyceny Zasobów Przyrodniczych SGH i SGGW, gdzie profesor "pokazywał, w jaki sposób można w oparciu o zasoby naturalne łagodzić zmiany klimatu". Wiceminister podkreślił, że dla profesora Jana Szyszki sprawy Polski były zawsze najważniejsze. "Zawsze był dumny z Polski, z Polaków. Popierał Polaków, niezależnie od poglądów. Chciał, żeby polska flaga powiewała wysoko. Zawsze mówił na dzień dobry "Szczęść Boże", a żegnając się, "Darzbór!". Darzbór panie profesorze!" - pożegnał Jana Szyszkę Sławomir Mazurek. Wielki miłośnik i obrońca przyrody - tak o zmarłym profesorze Janie Szyszce mówił w TVP Info redaktor naczelny "Gazety Polskiej", Tomasz Sakiewicz. We wspomnieniu Tomasz Sakiewicz nazwał Jana Szyszkę "leśnikiem także z charakteru". To znaczy osobą zewnętrznie bardzo spokojną, ciepłą i gościnną, oddaną lasowi, który kochał, ale także bezkompromisową w kwestii jego obrony. Tomasz Sakiewicz zapamiętał Jana Szyszkę jako człowieka bardzo otwartego do ludzi, który jednocześnie "szedł prosto swoją drogą". "Uważał, że w sprawie przyrody nie może być kompromisów - jeżeli przyroda czegoś potrzebuje, to trudno, poprawność polityczna, ruchy polityczne muszą zejść na dalszy plan. Trzeba zrobić swoje, bo przyroda ma tylko jedno najlepsze rozwiązanie i tego bardzo bronił. Był gotów zapłacić każdą cenę, byleby tylko chronić polskie lasy" - podkreślał szef "Gazety Polskiej". Tomasz Sakiewicz dodał, że Jan Szyszko bardzo przeżywał kwestię ochrony Puszczy Białowieskiej, bo "wiedział, że ma rację", ale "walec polityczny był bezwzględny" w tej sprawie, "a racje rozumu nie miały znaczenia". O śmierci Jana Szyszki pierwszy poinformował prezydent Andrzej Duda. "Bardzo smutna, niespodziewana wiadomość. Dziś przed południem odszedł Pan Prof. Jan Szyszko. Naukowiec i polityk ale przede wszystkim dobry i życzliwy Człowiek, pasjonat przyrody, którego darzyłem wielką sympatią i szacunkiem" - napisał prezydent na Twitterze. Jan Szyszko był ministrem środowiska w rządzie Beaty Szydło. Funkcję szefa tego resortu sprawował także wcześniej, w latach 1997-1999 oraz 2005-2007. Zasiadał w Sejmie V, VI, VII i VIII kadencji. W pracy naukowej specjalizował się badaniu zmienności w środowisku leśnym oraz regeneracji systemów leśnych. Napisał ponad 100 publikacji naukowych z dziedziny ekologii i gospodarki leśnej. Prowadził badania nad wykorzystaniem zasobów przyrodniczych dla rozwoju gospodarczego. Jako minister, Jan Szyszko w 2006 roku wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji obwodnicy przecinającej Dolinę Rospudy. Tym samym naraził się na krytykę obrońców przyrody, wielu naukowców, części społeczeństwa oraz przedstawicieli Unii Europejskiej. Protesty wywołała także decyzja z 2017 roku, o ochronie Puszczy Białowieskiej przed kornikiem drukarzem - realizowana poprzez wycinkę obszarów, które leśnicy uznali za zagrożone przez szkodnika. Profesor Szyszko założył i prowadził prywatną stację naukowo-badawczą dla studentów krajowych i zagranicznych, w której prowadzi się prace nad podnoszeniem zdrowotności lasów i wykorzystaniem zasobów przyrodniczych dla rozwoju gospodarczego. Urodził się 19 kwietnia 1944 roku. Ukończył studia na Wydziale Leśnym Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, na której uzyskał następnie stopnie naukowe doktora i doktora habilitowanego nauk leśnych. W 2001 otrzymał tytuł naukowy profesora.

Dodaj komentarz

Powrót