Jest pozew KE przeciwko Polsce za system dyscyplinowania sędziów

09 Października 2019

19 listopada unijny Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu ogłosi orzeczenie w sprawie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Pod koniec czerwca negatywną ocenę wydał rzecznik generalny Trybunału odpowiadając na pytania Sądu Najwyższego. Rzecznik uznał, że Izba nie spełnia unijnych wymogów niezawisłości sędziowskiej. Analiza prawna rzecznika generalnego to tylko sugestia dla Wielkiej Izby Trybunału. Może ona wziąć ją pod uwagę, ale nie musi. Jednak w większości przypadków sędziowie posiłkują się opiniami przygotowując werdykty. Rzecznik generalny Trybunału napisał, że istnieją uzasadnione podstawy do tego, by obiektywnie wątpić w niezależność Izby Dyscyplinarnej. W jego opinii czytamy, że Izba nie spełnia wymogów niezawisłości sędziowskiej, ponieważ organ ją powołujący, czyli Krajowa Rada Sądownicza, jest w całości uzależniony od władzy wykonawczej i ustawodawczej. Takie argumenty podnosiła podczas dwóch rozpraw w Trybunale także Komisja Europejska, oraz adwokaci inicjatywy "Wolne Sądy", pełnomocnicy sędziów Sądu Najwyższego, negatywnie zaopiniowanych przez Izbę Dyscyplinarną. Argumentowali oni, że Krajowa Rada Sądownictwa jest wybierana przez większość sejmową, a nie przez środowiska sędziowskie, co nie gwarantuje niezależności. Z tymi zarzutami nie zgadzali się pełnomocnicy polskiego rządu, przedstawiciele Krajowej Rady Sądownictwa i Prokuratury Krajowej. Nazwali je kuriozalnymi i podkreślali, że KRS została wybrana zgodnie z prawem, że nie ma wątpliwości co do legalności, czy niezawisłości i to samo dotyczy Izby Dyscyplinarnej.

Dodaj komentarz

Powrót