OBWE krytykuje kampanię wyborczą w Kazachstanie

10 Czerwca 2019

Obserwatorzy Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie skrytykowali kampanię prezydencką przed wczorajszymi wyborami w Kazachstanie. W cenie OBWE, głosowanie odbywało się pod dyktando obozu rządzącego, a przedstawiciele władz nie zagwarantowali wszystkim kandydatom równego dostępu do mediów. Wygrał kandydat partii władzy Kasym-Żomart Tokajew, który uzyskał prawie 71 procent głosów. Kasym Tokajew wcześniej pełnił obowiązki przewodniczącego senatu, a po dymisji Nursułatana Nazarbajewa został tymczasowym prezydentem. W przedterminowych wyborach żadna inna osoba nie miała szans, aby pokonać Tokajewa, ponieważ - jak zauważyli obserwatorzy - cały aparat państwowy pracował na tego jednego kandydata. Takie uwagi znalazły się również w raporcie OBWE. W dokumencie odnotowano skargi urzędników i studentów, że zmuszano ich do udziału w wiecach wyborczych Kasyma Tokajewa oraz do głosowania na niego. Obserwatorzy odnotowali także w trakcie kampanii naruszenie wolności słowa i zgromadzeń, gdy policja zatrzymywała pokojowo demonstrujących przedstawicieli opozycji. Wczoraj, w trakcie głosowania, opozycjoniści wyszli na ulice wielu kazachstańskich miast z hasłem „Dość tej farsy”. 

Dodaj komentarz

Powrót