USA będą nadal walczyć z tzw. Państwem Islamskim

10 Stycznia 2019

Stany Zjednoczone zapewniają swoich sojuszników na Bliskim Wschodzie, że będą walczyć z tak zwanym Państwem Islamskim aż do ostatecznego zwycięstwa. Mówił o tym w Kairze amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo (fot.), który jest w podróży po Bliskim Wschodzie. Pompeo podtrzymał też zapowiedź prezydenta Donalda Trumpa, że Stany Zjednoczone wkrótce wycofają się z Syrii. W czasie spotkania z ministrem spraw zagranicznych Egiptu Samehem Shoukrym i podczas późniejszego przemówienia na Uniwersytecie Amerykańskim w Kairze Mike Pompeo potwierdził, że Stany Zjednoczone, tak jak zapowiedział to wcześniej amerykański prezydent, wycofają dwa tysiące swoich żołnierzy z Syrii. Równocześnie polityk zapewnił, że USA będą nadal walczyć z radykałami z ISIS, choć nie powiedział, w jaki sposób. Amerykański sekretarz stanu mówił też, że Waszyngton będzie używał dyplomacji i swoich kontaktów, aby pozbyć się w Syrii wpływów Iranu, który dla obecnej amerykańskiej administracji jest największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa w regionie. Chwalił też postępy prezydenta Egiptu Abdela Fataha al-Sisiego "w walce z terroryzmem". Pięć lat temu Sisi, gdy stał jeszcze na czele armii, doprowadził do wojskowego przewrotu kraju, w wyniku czego armia odzyskała władzę z rąk Bractwa Muzułmańskiego. Amerykański sekretarz stanu podróżuje po Bliskim Wschodzie, by zapewnić poszczególne kraje o tym, że Stany Zjednoczone są zaangażowane w sprawy regionu. Przed świętami Bożego Narodzenia prezydent Donald Trump niespodziewanie ogłosił, że wycofa żołnierzy z Syrii, co wzbudziło konsternację wśród wielu przywódców w regionie i w oczach wielu z nich, zachwiało wiarygodnością Waszyngtonu. Sprawa doprowadziła już do ostrego sporu między Stanami Zjednoczonymi a Turcją. Waszyngton zażądał od Ankary gwarancji bezpieczeństwa dla walczących w Syrii razem z USA Kurdów. Turcja, która uważa Kurdów za wrogów, odmówiła, a turecki prezydent odwołał spotkanie z amerykańskim doradcą do spraw bezpieczeństwa Johnem Boltonem. Stany Zjednoczone mają w Syrii około dwóch tysięcy żołnierzy, głównie sił specjalnych, wysłanych jeszcze przez poprzedniego prezydenta Baracka Obamę do walki przeciwko radykałom z tak zwanego Państwa Islamskiego. ISIS w Syrii zostało już wygnane z większości zajmowanych wcześniej terenów, choć w pojedynczych miejscach radykałowie wciąż sprawują kontrolę. Amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo w ramach podróży do sojuszników na Bliskim Wschodzie odwiedza dziewięć krajów. Był już w Jordanii, Iraku i Egipcie, a ma jeszcze odwiedzić Bahrain, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Arabię Saudyjską, Oman i Kuwejt.

Dodaj komentarz

Powrót