Rządy PO - PSL kosztowały państwo ponad 400 miliardów złotych

08 Października 2018

Na co najmniej 400 miliardów złotych szacowane są straty budżetu państwa z tytułu ubytków dochodów podatkowych w latach 2008-2015. Tak wynika z raportu Instytutu Studiów Podatkowych, jaki wpłynął do sejmowej komisji finansów publicznych. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Janusz Szewczak tłumaczy, że dokument jest jednym wielkim oskarżeniem, dotyczącym braku zmian legislacyjnych i praktyki działania urzędów skarbowych, które przymykały oko na ten, jak się wyraził, "gigantyczny rabunek". W jego ocenie, gdyby pieniądze te nie wyciekły z systemu, to dziś nie byłoby problemów z przyznaniem znaczących podwyżek dla sfery budżetowej: policji, pielęgniarek czy nauczycieli. Polityk PiS podkreślił, że dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego, które zostało dokonane w ostatnich trzech latach, do kasy państwa w poprzedniej perspektywie budżetowej wpłynęło o 30 miliardów złotych więcej, a w przyszłorocznym budżecie suma ta zwiększy się o ponad 50 miliardów złotych. Janusz Szewczak zauważył też, że na koniec tego roku dochody z VAT wyniosą około 170 miliardów złotych, a w czasach rządów koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego kształtowały się na poziomie około 113-126 miliardów złotych. W ocenie wicemarszałek Sejmu i rzeczniczki PiS Beaty Mazurek, dane te świadczą o tym, że obecny rząd nie idzie drogą poprzedników, co próbuje zarzucić mu opozycja. Beata Mazurek tłumaczyła, że gdyby PiS szedł drogą poprzedników, to powiększałaby się luka vatowska. Zauważyła, że jest odwrotnie. Rzeczniczka PiS powiedziała, że zasługą obecnego rządu jest zmienianie i uszczelnianie przepisów, co skutkuje wzrostem wpływów do budżetu. Jako przykłady skutecznych działań, podjętych przez obecny rząd w celu uszczelnienia systemu podatkowego, politycy PiS wymienili między innymi podzieloną płatność, system monitoringu przewozów kolejowych i drogowych, możliwość blokowania kont podejrzanych transakcji czy cały szereg rozwiązań w zakresie prawa karnego. 

Dodaj komentarz

Powrót