Papież: Kościół nie może dłużej tolerować milczenia o molestowaniu

06 Października 2018

Papież Franciszek oświadczył, że milczenie na temat wykorzystywania seksualnego "nie może być dłużej tolerowane" i nakazał śledztwo dotyczące byłego arcybiskupa Waszyngtonu Theodore'a McCarricka, który w lipcu zrzekł się godności kardynalskiej. Śledztwo ma objąć badanie dokumentów watykańskich archiwach. "Ani molestowanie ani jego tuszowanie nie mogą być więcej tolerowane" - napisano w oświadczeniu Watykanu. Podkreślono w nim, że Kościół musi stawić czoła "ciężkiej pladze nadużyć wewnątrz instytucji i poza nią". W sierpniu były nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych, arcybiskup Carlo Maria Vigano oskarżył papieża o to, że wiedział o czynach pedofilskich Theodore’a McCarricka. Wkrótce potem amerykańskie stowarzyszenia reprezentujące osoby, w przeszłości wykorzystane seksualnie przez księży katolickich, zaapelowały do Watykanu o opublikowanie listy duchownych oskarżonych o molestowanie. Arcybiskup Vigano pod koniec września ponowił swoje oskarżenie pod adresem papieża, mówiąc, że " jego milczenie potwierdza zarzuty". Dzisiejsze oświadczenie Watykanu mówi, że Franciszek jest "świadomy zamieszania, jakie oskarżenia [pod adresem księży] wywołują w sumieniach wiernych i bardzo nim zaniepokojony". W oświadczeniu napisano, że Kościół ma obowiązek "zapobiegać w przyszłości popełnianiu zbrodni, które krzywdzą najbardziej niewinnych i najsłabszych". Jak podkreślono w oświadczeniu, w sierpniowym liście do katolików papież Franiszek stwierdził, że "jedynym sposobem, w jaki możemy odpowiedzieć na zło, które okryło ciemnością życie tak wielu osób, jest uznanie go za zadanie dotyczące nas wszystkich jako ludu bożego". "Świadomość bycia częścią ludzkości pozwoli nam uznać nasze przeszłe grzechy i błędy z pokutną otwartością, która da nam wewnętrzne odnowienie" - można przeczytać w oświadczeniu Watykanu. Jeśli chodzi o Theodore'a McCarricka, Franciszek zdecydował, że informacje zgromadzone podczas wstępnego dochodzenia będą analizowane razem z dokumentacją z watykańskich archiwów, by można było "ustalić wszystkie istotne fakty, umieścić je w ich historycznym kontekście i obiektywnie ocenić". 

Dodaj komentarz

Powrót