Tomasz Komenda uniewinniony przez Sąd Najwyższy!

16 Maja 2018

Sąd Najwyższy uniewinnił Tomasza Komendę, którego w 2004 roku prawomocnie skazano na 25 lat więzienia za brutalny gwałt i zabójstwo 15-latki w Miłoszycach pod Wrocławiem. Z wnioskiem o wznowienie postępowania wystąpiła do sądu Prokuratura Krajowa, która przedstawiła dowody, że Tomasz Komenda jest niewinny. Kluczowy dla Tomasza Komendy wyrok, bezpośrednio po posiedzeniu, które odbyło się za zamkniętymi drzwiami, ogłosił przewodniczący składu sędziowskiego sędzia Andrzej Ryński: „Sąd wznawia postępowanie sądowe zakończone prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, uchyla wyrok wrocławskiego Sądu Apelacyjnego i uniewinnia Tomasza Komendę od przypisanego mu przestępstwa”. Sędzia sprawozdawca Andrzej Tomczyk uzasadniając wyrok, mówił między innymi o okolicznościach sprzed ponad 20 lat, kiedy jako podejrzanego o popełnienie zbrodni wskazano Ireneusza M. „Po kilku latach okazało się, że ta osoba wskazana już na początku stycznia 1997 roku wedle wniosku o wznowienie postępowania jest w tej chwili osobą podejrzaną o dokonanie tej zbrodni” - tłumaczył sędzia Andrzej Tomczyk. Ireneusz M. dopiero w ubiegłym roku usłyszał zarzut gwałtu ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwa 15-latki. Ogłoszeniu dzisiejszego wyroku towarzyszyły olbrzymia radość i łzy wzruszenia. Przede wszystkim Tomasza Komendy, który po wyjściu z sali rozpraw nie chciał go komentować. „Dajcie mi teraz odetchnąć, cieszyć się wolnością” - mówił dziennikarzom uniewinniony. Obrońca Tomasza Komendy mecenas Zbigniew Ćwiąkalski powiedział, że dla jego klienta, który w więzieniu spędził niewinnie aż 18 lat, to najszczęśliwszy dzień w życiu. Teraz, jak dodał adwokat, będzie możliwa walka o odszkodowanie i zadośćuczynienie. Satysfakcji z wyroku nie kryła też Prokuratura Krajowa. Jej przedstawiciel prokurator Robert Tomankiewicz mówił, że właśnie o takie orzeczenie wnioskowano. Dzisiejszy wyrok Sądu Najwyższego jest ostateczny. 

Dodaj komentarz

Powrót