Tajemnicza śmierć rosyjskiego dziennikarza

16 Kwietnia 2018

Okoliczności śmierci rosyjskiego dziennikarza piszącego o rosyjskich najemnikach w Syrii nadal nieznane. Maksim Borodin 12 kwietnia wypadł z okna swojego mieszkania położonego na czwartym piętrze. Wczoraj zmarł w szpitalu nie odzyskawszy przytomności. Maksim Borodin jako pierwszy napisał o stratach w Syrii wśród rosyjskich najemników z tak zwanej Grupy Wagnera. Jego przełożona w pracy Polina Rumiancewa z agencji prasowej "Nowyj Dień" w rozmowie z mediami nie wykluczyła, że śmierć nie była przypadkiem ani samobójstwem. Dodała, że Borodin nie miał żadnych powodów by targnąć się na własne życie. Redakcja agencji informacyjnej "Nowyj Dien" jeszcze w piątek - w wydanym oświadczeniu - poinformowała, że dokłada wszelkich starań aby wyjaśnić okoliczności tego "tragicznego zdarzenia". Wiadomo, że sprawę bada miejscowa policja, ale do dziś nie ma nowych informacji na ten temat. Maksim Borodin opisał najpierw pogrzeb w rodzinnych stronach dwóch rosyjskich najemników. Tym samym oficjalnie ujawnił zaangażowanie i straty rosyjskiej Grupy Wagnera w Syrii. Portal internetowy "Lenta.Ru" zwraca uwagę, że Moskwa potem potwierdziła śmierć 5 Rosjan. Według źródeł zachodnich zginąć mogło nawet kilkuset rosyjskich najemników.

Dodaj komentarz

Powrót