Rosyjska opozycja żąda od Putina wyjaśnień w sprawie Syrii

12 Lutego 2018

Rosyjska opozycja żąda od prezydenta Władimira Putina, aby publicznie wyjaśnił, czy rzeczywiście w Syrii zginęli rosyjscy najemnicy. Od kilku dni amerykańskie media informują, że w wyniku nalotów wojsk koalicyjnych, w tym Stanów Zjednoczonych, na pozycje armii dyktatora Baszara al-Asada zginęli obywatele Federacji Rosyjskiej. Podobne informacje przekazali także rosyjscy dziennikarze, w tym współpracujący z gazetą "Wzgljad". Władze Rosji do tej pory nie skomentowały tych doniesień. Amerykańskie i rosyjskie media podają różne wersje wydarzeń. Według gazety "Wzgljad", najemnicy z prywatnej agencji wojskowej nazywanej grupą „Wagnera” stracili od kilkunastu do 25 żołnierzy. Natomiast "The Times" i "The New York Times" informują o co najmniej o 100 ofiarach. Międzynarodowa organizacja monitorująca sytuację w strefach konfliktów zbrojnych - Conflict Intelligence Team - opublikowała nazwiska Rosjan, którzy mieli służyć w grupie „Wagnera” i zostali zabici w wyniku nalotów koalicji amerykańskiej. Organizacja podała także, że od początku udziału Rosji w konflikcie syryjskim zginęło ponad 260 rosyjskich najemników. Opozycyjna partia „Jabłoko” zażądała, aby Władimir Putin publicznie wyjaśnił wszystkie wątpliwości dotyczące tego tematu. „Światowe media grzmią o tym, w Rosji mnożą się informacje i plotki, dlatego domagamy się wyjaśnień” - cytuje radio Echo Moskwy wypowiedź wiceszefa „Jabłoka” Aleksandra Gniezdiłowa. Według opozycjonisty, prezydent Rosji powinien ujawnić, ilu Rosjan zginęło na wojnie w Syrii, podać ich nazwiska i wytłumaczyć, skąd w tamtym regionie wzięli się rosyjscy najemnicy. Jednocześnie rosyjska opozycja przypomniała Władimirowi Putinowi, że w grudniu ogłosił koniec operacji syryjskiej i pochwalił się rozgromieniem terrorystów, a tymczasem coraz więcej obywateli Federacji ginie na wojnie. 

Dodaj komentarz

Powrót