NHL: Chicago Blackhawks - Minnesota Wild 1:2

10 Stycznia 2018

Liga NHL ogłosiła wczoraj listę zawodników, którzy w niedzielę 28 stycznia zagrają w Tampa Bay w meczu gwiazd. Znalazł się na niej tylko Jeden gracz Chicago Blackhawks – Patrick Kane. Będzi to jego siódmy w karierze występ w All-Star Game. Tymczasem Chicago Blackhawks przegrali wczoraj w United Center z Minnesota Wild 1:2. Chicago Blackhawks i Minnesota Wild będą do samego końca sezonu zasadniczego rywalizowały o jedno z ostatnich miejsc premiowanych awansem do Play Offs. Środowa porażka może okazać się tym bardziej bolesna, że przed meczem w Chicago, gracze Wild przegrali cztery wyjazdowe potyczki z rzędu. W pierwszej tercji starcia zanosiło się na piątą porażkę gości. Blackhawks stworzyli kilka świetnych sytuacji pod bramką Devan’a Dubnyk’a, oddali 14 strzałów, trafili w poprzeczkę i w końcu, w 13. minucie po strzale Brent’a Seabrook’a objęli prowadzenie. Trener gości zakwestionował prawidłowość tej bramki, ale sędziowie po analizie zapisu video przyznali rację Jastrzębiom. Druga i trzecia tercja były bardzo wyrównane. Niestety, bramki strzelali tylko przyjezdni. W 10. minucie drugiej części gry po strzale Jonas’a Brodin’a i pechowym odbiciu krążka od kija Tommy Wilgels’a, Wild doprowadzili do wyrównania. 3 minuty po drugiej przerwie, grając 4 na 4, Wild zdobyli po strzale Ryan’a Suter’a zwycięską, jak się okazało bramkę. W końcówce meczu goście zagrali świetnie w defensywie. Hawks nie wykorzystali power-play na 4 minuty przed końcem meczu. Szansę na wycofanie bramkarza w końcówce przekreśliła dwuminutowa kara Jonathan’a Osterle wymierzona na 2 minuty i 10 sekund przed końcem spotkania. W piątek, w United Center Blackhawks zmierzą się z najlepszymi aktualnie w dywizji Centralnej - Winnipeg Jets.

ŁUKASZ DUDKA

Dodaj komentarz

Powrót