U wybrzeży Florydy nie będzie odwiertów naftowych

10 Stycznia 2018

Amerykańska administracja zdecydowała że u wybrzeży Florydy nie będzie odwiertów naftowych. To wynik gwałtownego protestu władz tego stanu po zeszłotygodniowej deklaracji Donalda Trumpa, który zapowiedział wydobycie tego surowca wzdłuż całego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Gubernator Florydy Rick Scott wywodzi się z partii republikańskiej, reprezentowanej przez prezydenta. Barack Obama wydał zakaz wiercenia ropy naftowej i gazu wzdłuż wybrzeża Stanów Zjednoczonych, w celu walki z globalnym ociepleniem. Donald Trump zapowiedział zmianę tego postanowienia. Nie zgadzają się z nim jednak władze Florydy, które uważają, że eksploatacja tych surowców w Zatoce Meksykańskiej może doprowadzić do degradacji środowiska i zachwiania przemysłu turystycznego, który stanowi główny stanu. "Mamy bardzo dobre relacje z gubernatorem Scott'em. Podejmujemy w tym przypadku współpracę, a nie przedstawiamy twardego stanowiska" - oświadczyła rzeczniczka Białego Domu Sarah Huckabee. Ostatecznie na Florydzie nie będzie odwiertów. Biały Dom chce aby Stany Zjednoczone były samostarczalne i dlatego zamierza eksplatować rodzime surowce. Jednak śladem Florydy chcą iść gubernatorzy innych przybrzeżnych stanów USA, którzy również wyrażają swoje wątpliwości w tej kwestii.

Dodaj komentarz

Powrót