Tajwan: Sąd orzekł rozwód, bo mąż nie odpisywał na wiadomości żony

17 Lipca 2017

Na Tajwanie sąd orzekł rozwód, bo... mąż nie odpisywał na wiadomości żony. W czasie rozprawy rozwodowej kobieta jako dowód rozpadu pożycia przedstawiła zapis rozmowy z jej małżonkiem, prowadzonej za pomocą popularnego komunikatora. Jak się okazało, mężczyzna przeczytał wszystkie wiadomości, ale na żadną z nich nie odpisał, co miało być dowodem, że świadomie igoruje swoją żonę. Nie zareagował m.in. na informację o tym, że jego ukochana została przyjęta do szpitala po wypadku samochodowym. Mimo że mężczyzna odwiedził potem żonę w szpitalu, to tajwański sąd uznał, że konsekwentne ignorowanie jej w czasie rozmowy przy pomocy komunikatora daje podstawy do orzeczenia rozwodu. "Wiadomości z komunikatora były bardzo ważnymi dowodami, pokazującymi relacje między małżonkami. Kiedyś potrzebowaliśmy odręcznie pisanych listów, ale obecnie komunikowanie się przez internet jest bardzo popularne, więc jego zapis może być użyty w sądzie" - wyjaśniła sędzia. W czasie rozprawy wyszło na jaw, że w małżeństwie od dawna nie układało się najlepiej. Źródłem problemów miał być m.in. fakt, że to kobieta pokrywała większość opłat za prowadzenie domu, pożyczała też pieniądze teściom. Mężczyzna nie interesował się sprawą rozwodową, bo ani razu nie pojawił się w sądzie.

Dodaj komentarz

Powrót