MŚ Elity: Kanada, Szwecja, Rosja i Finlandia awansowały do półfinału

19 Maja 2017

Na mistrzostwach świata Elity w hokeju na lodzie rozegrano wczoraj ćwierćfinały: USA – Finlandia 0:2, Szwajcaria – Szwecja 1:3, Rosja – Czechy 3:0,  Kanada - Niemcy 2:1. Mecz między Finlandią I Stanami Zjednoczonymi rozpoczął się od bardzo ostrożnej gry obu drużyn, które bardziej niż strzeleniem goli były zainteresowane zachowaniem czystego konta. Z czasem nieco odważniej zagrali Finowie strzał Juuso Hietanena odbił się nawet od słupka bramki Amerykanów. Pierwsza tercja zakończyła się ostatecznie bez bramek. W drugiej minucie drugiej części gry Finlandia wykorzystała przewagę liczebną i po golu Mikko Rantanen’a objęła prowadzenie. Reprezentacja USA nieco przyspieszyła, ale to Finowie stwarzali lepsze okazje do zdobycia drugiej bramki. Ostatecznie udało im się to w 6. minucie trzeciej tercji. Szybką kontrę Suomich wykończył Joonas Kemppainen. Amerykanie od razu rzucili się do ataku, ale nie potrafili znaleźć sposobu na doskonale zorganizowaną defensywę Finów. W meczu Rosji z Czechami, Sborna już po pierwszej tercji prowadziła dwoma bramkami po golach Dmitri Orlov’a w 9. i Nikity Kucherov’a podczas Power-Play w 14. minucie. Czesi byli w stanie odpowiedzieć jedynie trafieniem w słupek Jakub’a Voracka tuż przed pierwszą przerwą. Po bezbramkowej drugiej tercji, wynik meczu ustalił na 6 minut przed końcową syreną Artemi Panarin zdobywając swoją czwartą bramkę w turnieju. Spora część zasługi za awans do półfinału należy się rosyjskiej defensywie. W fazie grupowej, z dorobkiem 35 goli w 7 meczach Czesi byli najskuteczniejszą drużyną mistrzostw. Wczoraj ani razu nie potrafili pokonać Andrei’a Vasilevski’ego, mimo iż przez równe 10 minut grali w przewadze. Szwecja objęła prowadzenie w meczu z Szwajcarią po golu zdobytym przez Nicklas’a Backstrom’a w 5. minucie pierwszej tercji. Zawodnik Washington Capitals pewnie umieścił krążek w siatce dobijając strzał Oscar’a Lindberg’a. Helweci wyrównali w 13. minucie. Wyrównującą bramkę, dzięki sporej dawce szczęścia zdobył Gaetaj Haas. Na początku drugiej tercji Szwajcaria nie wykorzystała aż czterominutowego Power Play. W 14. minucie Trzy Korony ponownie objęły prowadzenie. Gola po pięknym podaniu Oliver’a Ekman-Larsson’a strzelił William Nylander. Wynik meczu, w trzeciej minucie ostatniej tercji ustalił Alexander Elder. Kanada zgodnie z przewidywaniami pokonała Niemcy, ale Klonowe liście musieli się przy tym sporo natrudzić. Bardzo dobry mecz rozegrał bramkarz Niemiec – Philip Grubauer, który obronił aż 48 z 50 strzałów Kanadyjczyków. Klonowe Liście atakowali od pierwszej do ostatniej minuty. Pierwsza bramka autorstwa Mark’a Scheifele padła w 18. minucie pierwszej tercji podczas pierwszego Power-Play Kanady. Na 2 minuty przed końcem drugiej części gry było już 2:0 po golu Jeff’a Skinner’a. Niemcy nie mając nic do stracenia zaatakowali mocniej w trzeciej tercji. Kontaktowa bramka padła na 6 i pół minuty przed końcem meczu, kiedy Niemcy grali w osłabieniu. Cudu jednak nie było Kanadyjczycy spokojnie dowieźli przewagę do końca meczu. W zaplanowanych na sobotę półfinałach Finlandia zmierzy się ze Szwecją i w szlagierowo zapowiadającym się meczu Rosjanie zmierzą się z broniącymi tytułu mistrzowskiego Kanadyjczykami.

ŁUKASZ DUDKA

Dodaj komentarz

Powrót